Mularczyk o "sprawach sądowych wobec totalnej". Jaki wyjaśnia, co miał na myśli

Patryk Jaki był gościem "Faktów po Faktach"
Patryk Jaki o wpisie Arkadiusza Mularczyka
Źródło wideo: tvn24
- Rozmawiałem na ten temat z panem posłem Arkadiuszem Mularczykiem i powiedział, że chodzi o sprawy, które są powszechnie znane - skomentował w "Faktach po Faktach" wpis Mularczyka o "sprawach sądowych i prokuratorskich wobec totalnej" Patryk Jaki. Wiceminister sprawiedliwości wskazał, że chodzi o pozwy przeciwko Kamili Gasiuk-Pihowicz i Ryszardowi Petru.

W sobotę wieczorem Arkadiusz Mularczyk napisał na Twitterze, że "niebawem ruszą sprawy sądowe i prokuratorskie wobec totalnej (opozycji - red.)". Wpis wywołał lawinę komentarzy. Mimo próśb poseł PiS nie rozwinął swojej myśli i nie sprecyzował, czego miałyby dotyczyć postępowania. Po wielu godzinach napisał jedynie, że chodzi o "sprawy, o których pisały media".

Jaki: chodzi o dwie sprawy

W "Faktach po Faktach" wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki przyznał, że rozmawiał z Mularczykiem na temat jego słów. - Powiedział, że chodzi o sprawy, które są powszechnie znane. Zresztą sam o tym pisał - powiedział.

- Czyli mianowicie na przykład były minister skarbu w naszym rządzie pozywa panią poseł Gasiuk-Pihowicz i na ścieżce cywilnej, i karnej, jak rozumiem. Pan minister Wąsik pozywa chyba pana Ryszarda Petru również za nieprawdziwe informacje. To miał na myśli i niebawem ruszą te procesy, rzeczywiście ruszą - dodał.

Dopytywany, czy chodzi tylko o dwie wymienione przez niego sprawy, Jaki powtórzył, że pytał o to Mularczyka i taką właśnie otrzymał odpowiedź.

Pozew przeciwko posłance .Nowoczesnej Kamili Gasiuk-Pihowicz złożył były minister skarbu w rządzie PiS Dawid Jackiewicz. Chodzi o jej wystąpienie w Sejmie, w którym powiedziała, że Jackiewicz "brał udział w awanturze, która doprowadziła do śmierci bezdomnego człowieka". - Polityk PiS wdał się z nim w szarpaninę, popchnął go, a głowa tego bezdomnego człowieka roztrzaskała się o beton. A potem co zrobiła prokuratura Zbigniewa Ziobry? Umorzyła sprawę jego kolegi, mimo że w awanturze zginął człowiek - mówiła.

W zeszłym tygodniu z kolei zastępca koordynatora do spraw służb specjalnych Maciej Wąsik poinformował, że jego pełnomocnik złożył w Sejmie wniosek o uchylenie immunitetu Ryszarda Petru. Pod koniec sierpnia Wąsik skierował przeciwko liderowi .Nowoczesnej prywatny akt oskarżenia, gdyż - jak uzasadniał - Petru publicznie nazywał go oraz Mariusza Kamińskiego przestępcami. Jak ocenił niedawno w TVN24 Petru, pozew "ma charakter czysto polityczny".

"Kampania billboardowa odbywa się za późno"

W "Faktach po Faktach" Patryk Jaki komentował także kampanię "Sprawiedliwe sądy", którą prowadzi finansowana przez spółki skarbu państwa Polska Fundacja Narodowa. W ramach akcji na ulicach zawisły billboardy mające przekonać Polaków do potrzeby wprowadzenia zmian w wymiarze sprawiedliwości.

Jaki przekonywał, że nie czuje niesmaku w związku z kontrowersjami, jakie narosły wokół kampanii.

- Jedyny niesmak, jaki pozostał, to może jeden: mianowicie że ta kampania odbywa się za późno - stwierdził. - Był czas, kiedy w sposób regularny kłamano na temat tego, co dzieje się z ustawami dotyczącymi reformy polskiego sądownictwa. I, rzeczywiście, wtedy trzeba było te wszystkie kłamstwa odkręcać, bo trochę mleko się rozlało, ale lepiej późno niż wcale - ocenił.

Jaki: kampania billboardowa odbywa się za późno

Jaki: kampania billboardowa odbywa się za późno

Na jednym z billboardów napisano, że "sąd w Świdnicy wypuścił na wolność pedofila. Po wyjściu na wolność mężczyzna skrzywdził kolejne dziecko". Oświadczenie w tej sprawie wydał Sąd Okręgowy w tym mieście, który zaznaczył, że żaden ze świdnickich sądów takiego wyroku nie wydał.

- Jeśli tam się pojawił błąd dotyczący tego, który sąd wydał to orzeczenie, jest to błąd formalny - skomentował Jaki. - Nie zmienia to faktu, że taki skandaliczny wyrok miał miejsce, tylko, rzeczywiście, nie w Świdnicy, tylko we Wrocławiu - mówił. Według wiceministra sprawiedliwości to fundacja powinna dbać o to, żeby informacje umieszczone na billboardach były ścisłe.

- To nie zmienia faktu, że ta sprawa jest absolutnie skandaliczna, bo pokazuje, jak w soczewce patologie sądownictwa - stwierdził. - W tej sprawie to my musimy naprawiać błędy sędziów - dodał.

- Tej kampanii billboardowej nie musiałoby być, gdyby sądy działały prawidłowo - podkreślił.

Kampanii billboardowej nie musiałoby być gdyby sądy działały prawidłowo

"Kampanii billboardowej nie musiałoby być, gdyby sądy działały prawidłowo"

"Uczciwe sądy to jest hasło wszystkich Polaków"

Jaki zapewnił, że akcja "Sprawiedliwe sądy" nie prezentuje jedynie poglądów jednej partii. Jak przekonywał, "reformę sądownictwa popiera 80 procent Polaków". - Uczciwe sądy to jest hasło wszystkich Polaków, jestem co do tego przekonany - podkreślił.

Dodał również, że nie martwi go koszt kampanii, bo "tak naprawdę w tej sprawie chodzi o miliardy".

- Sprawne, lepiej działające sądownictwo to są miliardy zaoszczędzonych środków i bezpieczeństwo Polaków, które jest warte jeszcze więcej niż te miliardy. Dlatego, owszem, warto zainwestować kilka milionów, żeby w przyszłości sądownictwo działało lepiej, a Polska gospodarka rozwijała się prężnie - przekonywał.

ZOBACZ CAŁY PROGRAM

Autor: kg/tr / Źródło: tvn24

Czytaj także: