"Euforia", "entuzjazm", "wielki smutek" i walka o życie. Dramat zrywu Warszawy

[object Object]
Entuzjazm, radość i klęskaArchiwum TVN
wideo 2/28

- Myśmy wszyscy czekali na ten moment. Żeby on wreszcie nastąpił – mówi Tadeusz Kostarski. On i jego koledzy doczekali się. 70 lat temu ruszyli do walki z Niemcami i zaczął się dramat Warszawy. W rozmowach z tvn24.pl powstańcy mówią o różnych emocjach, które im towarzyszyły w skazanej na porażkę walce.

Trwający 63 dni zryw Warszawy rozpoczął się 1 sierpnia 1944 roku. Formalnie godziną "W" miała być godzina 17. Jednak gromadzący się w punktach zbiórek w całym mieście młodzi bojownicy AK nie wszędzie zdołali utrzymać nerwy na wodzy. Pierwsze strzały padły już wczesnym popołudniem. Zaniepokojone nadzwyczajną aktywnością podziemia niemieckie dowództwo garnizonu Warszawa już o godz. 16.30 ogłosiło alarm.

Entuzjazm i wypełnienie obowiązku

- Było napięcie, było oczekiwanie i był entuzjazm. Byliśmy zadowoleni, że po tylu latach działania w ukryciu wreszcie dojdzie do otwartej walki - wspomina w rozmowie z tvn24.pl Tytus Karlikowski, który rozpoczynał powstanie w batalionie Zośka na Woli. Działał w konspiracji już od 1940 roku. Gdy zaczynało się powstanie, miał zaledwie 17 lat. Do walki szykował się z kolegami z oddziału od dłuższego czasu. - 1 sierpnia była euforia. Myśmy wszyscy czekali na ten moment. Żeby on wreszcie nastąpił - wspomina natomiast Tadeusz Kostarski, który zaczynał walkę w szeregach pułku Baszta na Mokotowie. Stanięcie do otwartej walki było jego zdaniem "żądaniem ówczesnej młodzieży". Jego oddział był jednym z najlepiej uzbrojonych i przeszkolonych.

Nieco inaczej 1 sierpnia zapamiętał Eugeniusz Tyrajski, również z pułku Baszta. - Stanięcie do walki traktowaliśmy jako spełnienie obowiązku. Byliśmy do tego gotowi - stwierdza powstaniec, który był aktywny w podziemiu od 1941 roku. Entuzjazmu do wybuchu powstania nie miał natomiast internowany w Szwajcarii generał Bronisław Prugar-Ketling. Doświadczony oficer zawiadywał ośrodkiem łączności Panorama, przez który przechodziła komunikacja pomiędzy rządem w Londynie a Warszawą. Dawało to generałowi wyjątkowy wgląd w sytuację. - Ojciec był realistą. Wiedział, że powstanie to niezwykle ryzykowne przedsięwzięcie, które w obecnej sytuacji politycznej nie ma szansy na powodzenie. Zdawał sobie sprawę, że to będą tylko zbędne straszne ofiary - mówi w rozmowie z tvn24.pl jego syn Zygmunt.

"Sztukas" nad Warszawą. Bombowce startowały po kilka razy dziennie z Okęcia
"Sztukas" nad Warszawą. Bombowce startowały po kilka razy dziennie z OkęciaArchiwum TVN

Złe początki

Pomimo wielkiej odwagi i poświęcenia żołnierzy AK, najważniejszy pierwszy dzień powstania zakończył się porażką. Nie zajęto wielu kluczowych celów na terenie Warszawy. Niemcy obronili między innymi lotnisko Okęcie, z którego do końca walk operowały bombowce nurkujące i artyleria. Powstańcy nie zdobyli żadnego dworca czy mostu, które miały znaczenie strategiczne. Niemcy utrzymali również bardzo ważną Cytadelę czy szereg budynków urzędowych w Śródmieściu. Klęską zakończyły się starcia na Pradze i Żoliborzu. Przyczyn niepowodzeń było wiele. Przede wszystkim powstańców było zbyt mało. Dowództwo skróciło mobilizację do 12 godzin i wielu żołnierzy nie dotarło na czas na miejsca zbiórek. Szacuje się, że w godzinę "W" do walki stanęła tylko około połowa składu oddziałów AK. Łącznie liczne cele na terenie całej Warszawy atakowało maksymalnie około 3,5 tysiąca ludzi, bowiem dla tylu wystarczyło uzbrojenia. Na dodatek była to broń niemal wyłącznie lekka. Ze względu na wcześniejszy alarm dla garnizonu, miasta nie udało się osiągnąć z pełnego zaskoczenia. Polacy zdołali jednak osiągnąć pewne sukcesy. Opanowano znaczne obszary Śródmieścia, Powiśla i Starego Miasta, mniejsze sukcesy odniesiono na Mokotowie i Woli. Zajęto między innymi Prudential, czyli najwyższy budynek w mieście, duże magazyny wojska niemieckiego na Stawkach i elektrownię na Powiślu. Wśród powstańców i mieszkańców miasta zapanował wielki entuzjazm. Sukcesy, pomimo wielu przeciwności losu, były możliwe głównie z powodu słabości garnizonu Warszawy. Niemcy mogli wystawić do walki w mieście kilkanaście tysięcy ludzi, z czego większość stanowiły wątpliwej jakości formacje tyłowe. Normalnego wojska było niewiele. Niemcy co tylko mogli posłali do walki z nacierającą Armią Czerwoną, która podczas kończącej się właśnie wielkiej operacji Bagration zadała potężne straty III Rzeszy i dotarła między innymi na wschodnie przedpola Warszawy. Duże znaczenie miał też wielki zapał powstańców. Wspomniane przez rozmówców tvn24.pl "euforia" i "entuzjazm" miały jednak wysoką cenę. Tylko w pierwszym dniu walk zginęło lub zostało rannych około dwóch tysięcy powstańców, czyli połowa rzuconych do walki sił. Zużyto znaczną część skromnych zapasów amunicji.

Powstańcy z pułku "Baszta", jednej z najlepiej uzbrojonych i przeszkolonych oddziałów. Działał głównie na Mokotowienieznany | domena publiczna

Walka w samotności

Przebieg pierwszego dnia walk zaważył na losie powstania. W kolejnych udało się odnieść jeszcze pewne sukcesy, ale już 4 sierpnia ze względu na braki amunicji i opór Niemców zaniechano dalszej ofensywy. Od teraz powstańcy mieli przede wszystkim trwać, czekając na pomoc z zewnątrz. Zaczęła się powolna agonia miasta i jego mieszkańców.

Wyczekiwane wsparcie nigdy jednak nie nadeszło. Po serii krwawych bitew w okolicy Wyszkowa, Radzymina i Siedlec Wehrmacht zdołał chwilowo zatrzymać natarcie Armii Czerwonej. Wyczerpane trwającą ponad miesiąc operacją Bagration radzieckie wojska zaległy kilkadziesiąt kilometrów od polskiej stolicy kilka dni po wybuchu powstania. To, czy mogły nacierać dalej i wspomóc Polaków, ale nie zrobiły tego na polecenie Stalina chcącego wykrwawić AK, czy też nie mogły z uwagi na słabość sił i skoncentrowania się na ofensywie na Bałkany, pozostaje przedmiotem sporów historyków, skłaniających się jednak w większości ku tej drugiej możliwości.

W pierwszych dniach powstania na opanowanych przez powstańców ulicach pojawiły się liczne polskie flagi. Pierwszy raz od pięciu latnieznany | domena publiczna

Faktem jest, że wbrew nadziejom powstańców Armia Czerwona nie przyszła im z pomocą. Zawiedli również zachodni alianci, od których oczekiwano nalotów i zrzutów broni. W tym wypadku największym problemem była bardzo duża odległość od najbliższych baz we Włoszech i niechęć dowództwa do odciągania cennych bombowców strategicznych od nalotów na Niemcy oraz Francję. Zrzuty zapasów byłyby znacznie łatwiejsze, gdyby Sowieci zgodzili się na międzylądowania na swoim terytorium. Ci jednak odmówili. Nawet największe bohaterstwo Polaków w Warszawie nie mogło zmienić tego, że ich los rozstrzygał się ponad ich głowami. Kluczowe były ustalenia pomiędzy "wielką trójką", czyli Wielką Brytanią, USA i ZSRR. Już pod koniec 1943 r. w Teheranie formalnie ustalono, że Polska będzie obszarem działania Armii Czerwonej.

Zrzuty z powietrza były za skromne
Zrzuty z powietrza były za skromneArchiwum TVN

Spełnienie obowiązku do końca

Upadek osamotnionej Warszawy był powolny i niezwykle dramatyczny. Do połowy sierpnia Niemcy zdobyli Wolę i Ochotę. Atakujące je oddziały złożone w znacznej części z kryminalistów i zdemoralizowanych rosyjskich ochotników walczących w szeregach SS dopuszczały się okrutnych mordów. Na Ochocie zabito około 10 tysięcy cywilów. Na Woli nawet do 60 tysięcy. 20 sierpnia miał miejsce ostatni duży sukces powstańców, czyli zdobycie budynku PAST-y. Ponawiane próby ataku np. na Uniwersytet załamały się z dużymi stratami. Wielu powstańców rozumiało, że ich zryw nie ma szans powodzenia. Tyrajski wspomina, że był realistą i szybko doszedł do wniosku, że powstanie się nie uda. - Zwłaszcza kiedy stało się jasne, że Rosjanie się zatrzymali. To jednak nie zmieniło mojej postawy. Dalej spełniałem swój obowiązek - mówi powstaniec, który miał wówczas zaledwie 18 lat. Po zajęciu Ochoty i Woli, stan posiadania powstańców skurczył się do Śródmieścia, Starego Miasta, Powiśla i części Mokotowa oraz enklaw na Żoliborzu. Kolejnym celem Niemców stała się Starówka, gdzie skierowali większość sił. Walki w ciasnych uliczkach trwały do końca sierpnia i obróciły zabytkowe Stare Miasto w gruzy. Gdy dogasały starcia na Starówce, Niemcy zwiększyli nacisk na Mokotów. Wówczas nadszedł też kres walki Tyrajskiego, który dostał się do niemieckiej niewoli na Sadybie po nieudanym ataku na tory wyścigów konnych. Dzięki pomocy cywilów przed poddaniem się zdołał założyć robocze drelichy i to w nich stanął przed robiącym "selekcję" niemieckim żołnierzem. Powstaniec do dzisiaj pamięta jego twarz i to, jak lufą pistoletu maszynowego skierował go w stronę życia. Koledzy posłani w drugim kierunku zostali na miejscu rozstrzelani. Tyrajski nie mówi wiele o swoich uczuciach z tamtego momentu i późniejszego pobytu w obozach. - Wtedy przede wszystkim myślałem jak przeżyć - stwierdza.

Żołnierze z oddziału SS Dirlewangera, głównie przestępcy powyciągani z więzień. Zasłynęli szczególnym bestialstwem wobec ludności cywilnejBundesarchiv
Najcięższa broń Niemców. Moździerz oblężniczy "Ziu"
Najcięższa broń Niemców. Moździerz oblężniczy "Ziu"Archiwum TVN

Powolny upadek

Równolegle do ataków na Mokotów i Stare Miasto trwało nieustanne bombardowanie Śródmieścia i Powiśla. Centrum Warszawy powoli obracało się w gruzy. Nie było prądu i wody. Brakowało żywności. Pomimo tego walki miały trwać jeszcze cały miesiąc. Powstańcy bronili się desperacko na gruzach swojego miasta. Pewną nadzieję mogło dać wznowienie ofensywy przez Armię Czerwoną na początku września i zajęcie przez nią Pragi. Oddziałom Ludowego Wojska Polskiego pozwolono próbować forsować Wisłę, ale nie udzielono im wsparcia. Niemcy potraktowali to jak najwyższe zagrożenie i skierowali znaczne siły na Czerniaków, skutecznie blokując atakujących z poświęceniem Polaków, zadając im ciężkie straty.

Karlikowski nie widział na własne oczy postępującego powolnego upadku. Niemal cały czas leżał półżywy w szpitalu. Po raz pierwszy został ranny ósmego sierpnia, ale po opatrzeniu wrócił do kolegów na front. Zaledwie trzy dni później opuściło go szczęście. Wybuch granatu moździerzowego na Cmentarzu Żydowskim niemal go zabił. Po raz drugi uciekł z objęć śmierci 18 sierpnia, kiedy niemiecki pocisk zawalił budynek na rogu Długiej i Miodowej, w podziemiach którego leżeli ranni. Karlikowskiego wydobyto półżywego spod gruzów. Kostarski walczył do końca na Mokotowie. Wspomina, że dało się odczuć powolny upadek ducha. Nie potrafi wskazać konkretnego momentu kiedy nadeszło załamanie. - Jakoś pod koniec walk, kiedy brakowało amunicji, było dużo rannych, a towarzysze broni się wykruszali. Czuliśmy też nastrój ludności cywilnej – wspomina powstaniec.

Próbujący uciekać ze Starego Miasta kanałami powstaniec, który dostał się w ręce Niemców. Przemieszczanie się kanałami było dla wielu traumatycznym przeżyciem ze względu na ciasnotę, ciemność, smród i ciągłe zagrożenie życiaBundesarchiv

"Sami wiedzieliśmy, że dalej nie da rady"

W połowie września Niemcy ograniczyli stan posiadania powstańców do Śródmieścia i małych enklaw na Mokotowie. Metodycznie i przy pomocy ciężkiej broni oczyszczali kolejne domy z broniących się Polaków, którym brakowało już wszystkiego. Część dowódców chciało się bronić do ostatka. Dowódca AK, generał Tadeusz "Bór" Komorowski, był jednak zdania, że dalsze walki są bezsensowne.

28 września rozpoczęto rozmowy o kapitulacji. Najpierw uzgodniono zawieszenie broni, a w nocy z drugiego na trzeciego października "Bór" Komorowski formalnie podpisał akt kapitulacji. Powstańcy otrzymali status jeńców wojennych (początkowo traktowano ich jak bandytów i rozstrzeliwano na miejscu) i mieli trafić do obozów. Cała ludność cywilna miała opuścić Warszawę. - Kiedy przyszło kapitulować, smutek był fatalny. Jednak rozumieliśmy sytuację. Sami wiedzieliśmy, że dalej nie da rady - wspomina ostatnie dni Kostarski. - Sama kapitulacja była ciężkim przeżyciem, ale musiałem to znieść. Wiedziałem, że to moja szansa na przetrwanie. Miałem nadzieję, że mnie nie dobiją w szpitalu - wspomina natomiast Karlikowski. Podczas powstania Niemcy dobili wielu rannych i wymordowali część lekarzy oraz pielęgniarek w zdobytych szpitalach. Karlikowski miał jednak szczęście. Przeżył. Takiego szczęścia nie miało około 16 tysięcy powstańców, którzy polegli w walkach lub zginęli pod ruinami. Rany odniosło około 20 tysięcy. Znacznie większą cenę zapłaciła ludność cywilna Warszawy. Liczbę ofiar szacuje się na około 200 tysięcy. Ci, którzy przetrwali, musieli opuścić miasto. Pół miliona warszawiaków popędzono na zachód. Podczas samego powstania zniszczeniu uległ co czwarty budynek lewobrzeżnej Warszawy. Już po kapitulacji Niemcy rozpoczęli planowe systematyczne wyburzanie. Kiedy Warszawę w styczniu 1945 roku zdobyła Armia Czerwona, miasto było już morzem ruin.

Gen. Tadeusz "Bór" Komorowski i dowódca wojsk niemieckich atakujących Warszawę gen. SS Erich von dem Bach-ZalewskiBundesarchiv
Koniec i niewola
Koniec i niewolaArchiwum TVN

Autor: Maciej Kucharczyk\mtom/zp / Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: domena publiczna/Bundesarchiv | nieznany

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości

Frekwencja w drugiej turze wyborów samorządowych na godzinę 17 wyniosła 33,17 procent - poinformował szef Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak. Najwięcej wyborców zagłosowało do tamtego momentu w gminie Odrzywół (powiat przysuski, województwo mazowieckie) - 62,51 procent.

PKW o frekwencji wyborczej w drugiej turze do godziny 17

PKW o frekwencji wyborczej w drugiej turze do godziny 17

Źródło:
tvn24.pl

Chorwacja mierzy się z katastrofą demograficzną. Liczba zgonów drastycznie przewyższa liczbę urodzeń, a trend zwiastuje jedynie pogorszenie sytuacji - podaje w niedzielę dziennik "Jutarnji list". "Jeżeli w Chorwacji problem ten nadal będzie lekceważony, czekają nas dramatyczne problemy społeczne" - czytamy.

Katastrofa demograficzna w Chorwacji. "Czekają nas dramatyczne problemy społeczne"

Katastrofa demograficzna w Chorwacji. "Czekają nas dramatyczne problemy społeczne"

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Przyjęcie przez Izbę Reprezentantów USA pakietu pomocy dla Ukrainy będzie dla Kremla potężnym sygnałem, że Stany Zjednoczone pozostaną u boku Ukrainy i nie stanie się ona drugim Afganistanem - powiedział w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Zełenski: będziemy mieli szansę na zwycięstwo

Zełenski: będziemy mieli szansę na zwycięstwo

Źródło:
PAP, Reuters, tvn24.pl

Są duże utrudnienia w kursowaniu pociągów metra linia M2. Według komunikatu problemy techniczne wystąpiły na stacji Księcia Janusza. Zapalił się tam pociąg. Nikomu nic się nie stało.

Pożar w metrze. Zapalił się pociąg, pięć stacji zamkniętych, linia M2 kursuje w pętli

Pożar w metrze. Zapalił się pociąg, pięć stacji zamkniętych, linia M2 kursuje w pętli

Źródło:
tvnwarszawa.pl/Kontakt 24

Nie stać nas na niską frekwencję. Taka lekcja z dzisiejszych wyborów - napisał w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.

Premier Donald Tusk o "lekcji z dzisiejszych wyborów"

Premier Donald Tusk o "lekcji z dzisiejszych wyborów"

Źródło:
tvn24.pl

W niedzielę mieszkańcy 748 gmin i miast w Polsce wybiorą wójtów, burmistrzów i prezydentów w drugiej turze wyborów samorządowych. W TVN24 i TVN24 GO będziemy śledzić przebieg głosowania w całej Polsce. O 20.30 rozpocznie się Wieczór Wyborczy, w trakcie którego podamy sondażowe wyniki i pierwsze komentarze.

Druga tura wyborów samorządowych 2024. Oglądaj Wieczór Wyborczy w TVN24 i TVN24 GO

Druga tura wyborów samorządowych 2024. Oglądaj Wieczór Wyborczy w TVN24 i TVN24 GO

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Absencja w pracy związana z epizodami depresyjnymi Polaków kosztowała gospodarkę w 2023 roku 2,8 miliarda złotych - wynika z raportu UCE Research i platformy ePsycholodzy.pl. Zgodnie z tegorocznym badaniem 66,6 procent dorosłych Polaków odczuwa syndromy kojarzone z depresją.

Ta choroba drenuje gospodarkę. Straty sięgają prawie trzech miliardów złotych

Ta choroba drenuje gospodarkę. Straty sięgają prawie trzech miliardów złotych

Źródło:
PAP

Siły rosyjskie mogą nasilić ataki na froncie, wykorzystując czas potrzebny na realizację wsparcia przegłosowanego w sobotę w Izbie Reprezentantów w amerykańskim Kongresie - pisze tamtejszy Instytut Studiów nad Wojną. Tym bardziej, że pakiet wsparcia dla Ukrainy musi zostać jeszcze zaakceptowany przez amerykański Senat i prezydenta USA Joe Bidena. Na wzmożenie ataków Rosjan wskazuje też najnowszy raport sztabu generalnego ukraińskich sił zbrojnych. Podsumowujemy miniony tydzień w Ukrainie.    

Potężna pomoc nadchodzi, Rosjanie nasilają ataki

Potężna pomoc nadchodzi, Rosjanie nasilają ataki

Źródło:
Ukraińska Prawda, NV, TSN, PAP, tvn24.pl

Najstarszy okręt pomocniczy marynarki wojennej Rosji, Kommuna, miał ucierpieć w wyniku ataku, do którego doszło w niedzielę w okupowanym przez siły rosyjskie Sewastopolu na Krymie. Jednostka pochodzi z czasów Imperium Rosyjskiego, została wybudowana ponad sto lat temu, jeszcze za panowania cara Mikołaja II.

Atak w okupowanym Sewastopolu. Ucierpiał najstarszy rosyjski okręt wykonujący zadania bojowe

Atak w okupowanym Sewastopolu. Ucierpiał najstarszy rosyjski okręt wykonujący zadania bojowe

Źródło:
PAP

Na łuku drogi zderzyły się dwa samochody. Kierująca fordem, która jechała z trójką dzieci, zmarła. Nie żyje także jej 11-letnia córka. W sumie w autach podróżowało sześć osób. Do wypadku doszło w niedzielę na drodze wojewódzkiej numer 919 w Bargłówce w powiecie gliwickim. Droga była zablokowana ponad sześć godzin.

Jechała z trójką dzieci. Zginęła razem z 11-letnią córką, która siedziała obok niej

Jechała z trójką dzieci. Zginęła razem z 11-letnią córką, która siedziała obok niej

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Mężczyzna, prawdopodobnie niewidomy, spadł z mostu do rzeki w Trzebiatowie (Zachodniopomorskie). W akcji ratunkowej brało udział kilka zastępów straży pożarnej, specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Koszalina i WOPR. Niedzielne poszukiwania zostały zakończone, nikogo nie znaleziono.

Spadł z mostu do rzeki, prawdopodobnie jest niewidomy. Poszukiwania zakończone

Spadł z mostu do rzeki, prawdopodobnie jest niewidomy. Poszukiwania zakończone

Aktualizacja:
Źródło:
PAP

Do zdarzenia doszło w parku Morskie Oko na Mokotowie. To tam mężczyzna obrażał, a później miał uderzyć w twarz nieznaną mu kobietę. 33-latek został zatrzymany.

Powiedziała, że obcy mężczyzna ją obrażał i uderzył dłonią w twarz

Powiedziała, że obcy mężczyzna ją obrażał i uderzył dłonią w twarz

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Orange Polska kontynuuje wyłączanie starszej technologii 3G w naszym kraju. Proces wkrótce ma objąć kolejne regiony. Operator opublikował harmonogram wyłączeń do końca 2024 roku.

Orange zapowiada kolejne zmiany. Opublikowano mapę

Orange zapowiada kolejne zmiany. Opublikowano mapę

Źródło:
tvn24.pl

Dużo zimniej niż zwykle w kwietniu będzie jeszcze przez kilka dni, jednak chłód nie potrwa wiecznie. Sprawdź długoterminową prognozę pogody na 16 dni, przygotowaną przez prezentera tvnmeteo.pl Tomasza Wasilewskiego.

Pogoda na 16 dni: początek majówki to będzie punkt zwrotny

Pogoda na 16 dni: początek majówki to będzie punkt zwrotny

Źródło:
tvnmeteo.pl

Profesor krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej stworzył aplikację, która ma monitorować bezpieczeństwo turystów w górach i w razie zagrożenia alarmować ratowników. Pozwoli to szybciej wysłać wsparcie i zapobiec potencjalnemu wypadkowi. To pierwsza tego typu aplikacja na świecie.

Stworzył pierwszą na świecie aplikację do monitorowania bezpieczeństwa w górach. "Może być bardzo istotnym wsparciem"

Stworzył pierwszą na świecie aplikację do monitorowania bezpieczeństwa w górach. "Może być bardzo istotnym wsparciem"

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Lodowate powietrze ogarnęło Polskę, a w niektórych regionach kraju nawet sypnęło śniegiem. Z nieprzyjemną stroną kwietnia będziemy mieć do czynienia także w nadchodzącym tygodniu. Sprawdź szczegóły prognozy pogody na 5 dni.

Czekają nas opady - i to obfite. Lepiej nie rozstawać się z parasolem

Czekają nas opady - i to obfite. Lepiej nie rozstawać się z parasolem

Źródło:
tvnmeteo.pl

Chorwacja oczekuje w 2024 roku rekordowego sezonu turystycznego. Jak podał portal Dnevnik, w tym roku 70 firm umożliwia bezpośrednie dotarcie nad Adriatyk z ponad 500 kierunków. W ten sposób nawiązano do zainaugurowanego bezpośredniego połączenia lotniczego na linii Warszawa - Split.

"Ulubiony wakacyjny kierunek Polaków" liczy na rekord. Nowe połączenia

"Ulubiony wakacyjny kierunek Polaków" liczy na rekord. Nowe połączenia

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Donald Trump odwołał wiec wyborczy z powodu nadchodzącej burzy. Kandydat Partii Republikańskiej na prezydenta Stanów Zjednoczonych przekazał zgromadzonym w Karolinie Północnej sympatykom, żeby poszukali schronienia i obiecał wkrótce wrócić "na pole bitwy" .

Pogoda wygrała z Donaldem Trumpem. "Jestem zdruzgotany"

Pogoda wygrała z Donaldem Trumpem. "Jestem zdruzgotany"

Źródło:
PAP

W parku rozrywki Universal Studios Hollywood doszło w sobotę wieczorem do wypadku turystycznego tramwaju. Obrażenia odniosło 15 osób.

Wypadek w parku rozrywki, kilkanaście osób rannych

Wypadek w parku rozrywki, kilkanaście osób rannych

Źródło:
BBC, LA Times

Dzieci wyciągnęły 12-letnią koleżankę z rzeki, ale nie miały siły wnieść jej po stromej skarpie. Stały przy barierce na moście. Zauważył je policjant, który po służbie wracał do domu. Okazało się, że dziewczynka była półprzytomna, przemarznięta i pijana. Trafiła do szpitala.

Pijana 12-latka w hipotermii leżała na brzegu rzeki. Inne dzieci wyciągnęły ją z wody

Pijana 12-latka w hipotermii leżała na brzegu rzeki. Inne dzieci wyciągnęły ją z wody

Źródło:
tvn24.pl

Pomoc przychodzi chyba w ostatnim momencie - powiedziała Agnieszka Pomaska (KO) o przyjętym przez amerykańską Izbę Reprezentantów pakiecie pomocowym dla Ukrainy. Michał Kobosko (Polska 2050) stwierdził, że "gdyby tego pakietu nie było, to nie byłoby ratunku dla Ukrainy i tak to trzeba sobie brutalnie powiedzieć". Prezydencki minister Wojciech Kolarski powiedział, że "to jest dobry dzień dla Polski, dobry dzień dla Ukrainy, dobry dzień dla wolnego świata".

"To jest krytyczny moment, od którego zależą losy Ukrainy, ale także Polski i całej Europy"

"To jest krytyczny moment, od którego zależą losy Ukrainy, ale także Polski i całej Europy"

Źródło:
TVN24
Extra virgin czy ekstrapodróbka? Kolorują, rozcieńczają i zarabiają

Extra virgin czy ekstrapodróbka? Kolorują, rozcieńczają i zarabiają

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Ponad milionowe zasięgi generuje w polskiej sieci przekaz, że od początku lipca nie będzie można w Niemczech w weekendy jeździć samochodami osobowymi. Powodem ma być troska o środowisko. Uspokajamy: nie ma takich planów.

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

Źródło:
Konkret24

Niestety zdarzają się już takie sytuacje, które nie powinny mieć miejsca - przekazał podczas konferencji prasowej szef PKW Sylwester Marciniak. Mówił o incydentach podczas niedzielnego głosowania. Jedna osoba, zasiadająca w komisji wyborczej w województwie pomorskim, została zatrzymana dziś rano przez policję.

Szef PKW: zdarzają się takie sytuacje, które nie powinny mieć miejsca

Szef PKW: zdarzają się takie sytuacje, które nie powinny mieć miejsca

Źródło:
TVN24

Do zdarzenia doszło niedaleko rumuńskiego Braszowa, w regionie, który zamieszkuje duża populacja tych wielkich ssaków. Całe zajście zarejestrowały kamery przemysłowe.

Niedźwiedź próbował ukraść kontener na śmieci. Nagranie

Niedźwiedź próbował ukraść kontener na śmieci. Nagranie

Źródło:
ENEX, politico.eu

Sonda Juno, dzięki rekordowo bliskiemu przelotowi w pobliżu Io, jednego z księżyców Jowisza, rzuciła nowe światło na znajdujące się na jego powierzchni lawowe jezioro. Naukowcy stworzyli animację, która pokazuje, jak może ono wyglądać z bliska.

Gładkie jak szkło jezioro lawy. Tak może wyglądać z bliska powierzchnia Io

Gładkie jak szkło jezioro lawy. Tak może wyglądać z bliska powierzchnia Io

Źródło:
NASA, LiveScience, tvnmeteo.pl

Czy Amerykański Czerwony Krzyż nie przyjmuje krwi od osób zaszczepionych przeciw COVID-19? Taką teorię, na podstawie pytań z formularza tej organizacji, wysnuli polscy internauci. Kwestionariusz jest prawdziwy, teoria już nie.

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Źródło:
Konkret24

Międzynarodowa organizacja działająca w obronie wolności mediów Reporterzy bez Granic napisała w mediach społecznościowych, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wezwała organy podatkowe do wyegzekwowania od TVN kary pieniężnej, pomimo złożenia odwołania. Organizacja wyraziła "zaniepokojenie w związku z tą niebezpieczną praktyką dla finansów mediów".

Reporterzy bez Granic o decyzji KRRiT wobec TVN. "Zaniepokojenie w związku z niebezpieczną praktyką"

Reporterzy bez Granic o decyzji KRRiT wobec TVN. "Zaniepokojenie w związku z niebezpieczną praktyką"

Źródło:
tvn24.pl

Powstał pierwszy polski film interaktywny dla dzieci. To "Podróże z Albertem", które pozwalają maluchom przenieść się do świata rozszerzonej rzeczywistości. Podczas seansu młodzi widzowie mogą poczuć na sobie wzrok tygrysa albo podziwiać latające wokół nich cyfrowe motyle. Co najważniejsze, to dzieci decydują, jak potoczą się losy filmowych bohaterów.

Pierwszy polski film interaktywny dla dzieci. "To jest eksperyment"

Pierwszy polski film interaktywny dla dzieci. "To jest eksperyment"

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Dziennikarz TVN24 Radomir Wit napisał książkę "Negocjatorzy policyjni. Zawsze chodzi o życie". Mówił o niej w niedzielę w TVN24. - Rozmawiałem z ludźmi, którzy poświęcają całe swoje życie, żeby pomagać innym w bardzo różnych sytuacjach - powiedział. Jedną z książek podpisał i podarował prowadzącemu program.

"Każda akcja jest unikatowa i zaskakująca". Radomir Wit o nowej książce

"Każda akcja jest unikatowa i zaskakująca". Radomir Wit o nowej książce

Źródło:
TVN24

W najnowszym "Kadrze na kino" Ewelina Witenberg opowiedziała o antywojennym thrillerze "Civil War". Młodzi twórcy będą mogli powalczyć o 100 tysięcy złotych na realizację etiudy w konkursie organizowanym między innymi przez stację TVN. Powody do radości mają fani Shakiry, która zapowiedziała międzynarodowe tournée. Céline Dion z kolei przedstawi walkę z chorobą w filmie dokumentalnym.

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Źródło:
tvn24.pl