POW: awantura o filtry zatoczyła koło. "Mamy dość zabawy w ciuciubabkę"

TVN Warszawa | Ursynów

Autor:
kz/r
Źródło:
tvnwarszawa.pl
GDDKiATak ma wyglądać tunel na Ursynowie

Nie "niezwłocznie" po otwarciu tunelu Południowej Obwodnicy Warszawy, a dopiero rok później powstanie analiza, która da odpowiedź na pytanie, czy niezbędne są tam filtry spalin. Sprawa wróciła do punktu wyjścia - wynika z informacji przekazanych ursynowskiemu radnemu przez wojewodę mazowieckiego Konstantego Radziwiłła.

- Wojewoda w klasyczny sposób ucieka od odpowiedzialności, tłumacząc, że o tym, czy filtry będą konieczne, zadecyduje dwunastomiesięczna analiza, a po osiemnastu miesiącach od zakończenia budowy zapadnie decyzja, czy i jakiego rodzaju filtry montować. Jest to sprzeczne z wypowiedzią ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, który obiecał, że filtry będą na pewno, a analiza zostanie maksymalnie skrócona – komentuje Maciej Antosiuk, ursynowski radny.

Obietnice wyborcze

Przypomnijmy: jeszcze w 2018 roku informowaliśmy o decyzji Ministerstwa Infrastruktury, które odrzuciło odwołanie miasta dotyczące możliwości instalacji filtrów spalin w tunelu POW. Jak podawaliśmy na tvnwarszawa.pl, wojewoda nakazał jedynie... zostawić na nie miejsce.

Ale później były wybory i Patryk Jaki. Kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość mówił, że jest po rozmowach w Ministerstwie Infrastruktury i obiecywał: filtry będą. - Będą proszę państwa filtry oczyszczające powietrze w tunelu, tym największym tunelu w Polsce łączącym Południową Obwodnicę Warszawy - zapewniał, przekonując do siebie ursynowskich wyborców.

Informacje potwierdził wtedy sam resort: "Biorąc pod uwagę spodziewane prognozy ruchu, a w szczególności stale zwiększający się ruch w obrębie Warszawy, Ministerstwo Infrastruktury uznało, że montaż filtrów w ramach realizacji Południowej Obwodnicy Warszawy będzie niezbędny" - przekazywał o w komunikacie ministerstwo. Resort wskazywał też, że analiza, która będzie przeprowadzona w krótkim czasie po oddaniu trasy do ruchu, wykaże, jakiego rodzaju wykonanie i montaż filtrów będzie niezbędny. "Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przeprowadzi analizę niezwłocznie po uruchomieniu drogi, nie oczekując na pierwotnie wskazany w decyzji środowiskowej roczny termin jej wykonania" – zapewniło ministerstwo.

Dość ciuciubabki

W ostatnim czasie o filtry upomniał się Maciej Antosiuk. Ku jego zaskoczeniu, odpowiedź odbiegała od tego, co zostało obiecane. Wojewoda Konstanty Radziwiłł przypomniał, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie nałożyła na inwestora obowiązku montażu filtrów, a jedynie nakazała zostawić na nie miejsce. I tyle.

Wygląda więc na to, że sprawa wróciła do punktu wyjścia. - Mamy dość zabawy w ciuciubabkę zdrowiem mieszkańców Ursynowa. Tym bardziej nas to smuci, że Konstanty Radziwiłł jest lekarzem i przez wiele lat mieszkał w naszej dzielnicy – komentuje teraz Antosiuk i zapowiada działania w tej sprawie.

Zareagował też wiceburmistrz Ursynowa Bartosz Dominiak: "Dziś podpisałem pismo do wojewody z prośbą o wyjaśnienie tych istotnych rozbieżności między nim a ministrem. Mamy prawo wiedzieć, jak jest w rzeczywistości" - napisał na Facebooku.

Południowa Obwodnica Warszawy

Ciężki sprzęt na UrsynowieMateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
wideo 2/4

kz/r

Źródło: tvnwarszawa.pl