Ponad 100 osób zebrało się w niedzielne południe przed Sejmem, by zaprotestować przeciwko odrzuceniu przez posłów projektów ustaw dotyczących związków partnerskich.
Skrzyknęli się na portalu społecznościowym Facebook. Spotkanie zaplanowali na godz. 12. - Na początku było 20-30 osób, potem zebrało się około 100 - relacjonuje Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl.
"Żądamy ustawy"
Cała akcja przebiegała spokojnie, przy asyście policji. - Najpierw małym grupkami wchodzili na teren przed budynkiem Sejmu, ale gdy przedostać chciała się większa grupa, to została zatrzymana przez straż. W końcu zebrali się przy szlabanie - mówi Marcinczak. – Skandowali, że domagają się praw i ustawy o związkach partnerskich. Mieli też ze sobą flagę w barwach tęczy – dodaje.
Około godz. 13 zebrani się rozeszli.
Sejm odrzucił w piątek wszystkie projekty ws. związków partnerskich. Wcześniej minister sprawiedliwości Jarosław Gowin stwierdził, że są one sprzeczne z konstytucją. Premier szybko zaprotestował, informując z mównicy, że nie jest to stanowisko rządu. - Nie można kwestionować związków homoseksualnych - stwierdził szef rządu i apelował, by przyjąć przepisy, które uczynią życie takich ludzi łatwiejszym.
CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT NA TVN24.PL
Protest przed Sejmem
ran//ec