Przygotuj się na:

JAK DOJECHAĆ NA CMENTARZE?

Na cmentarze we Wszystkich Świętych w Warszawie najlepiej dojechać komunikacją miejską. Ratusz przedstawił, jak i kiedy będą kurować linie cmentarne. Równocześnie urzędnicy zachęcają, aby groby najbliższych odwiedzić wcześniej.

Najnowsze

"Rozpędzona" Warszawa na ścianie ZDM

Najnowsze

Nowy miejski mural na Chmielnej
Nowy miejski mural na ChmielnejZDM
wideo 2/2

Charakterystyczne warszawskie budynki, ludzie na dachach i koła symbolizujące "rozpędzoną stolicę". Na wschodniej ścianie siedziby Zarządu Dróg Miejskich powstał olbrzymi mural.

Mural ZDM-u powstał we współpracy z malarzem Tytusem Brzozowskim. To wielowymiarowa opowieść o mieście.

- Dla artysty to jest wprost wymarzone zadanie. Ja uwielbiam murale, jestem również architektem i bardzo się cieszę, że moja sztuka może zaistnieć w przestrzeni miejskiej – mówi Tytus Brzozowski w rozmowie z TVN24.

Do wykonania dzieła potrzebnych było kilkaset litrów farby. Autor wraz z kilkuosobowym zespołem pracował przez kilka tygodni.

- Dla mnie zawsze bardzo ważni są okoliczni mieszkańcy, bo to jest coś, co będą odbierać każdego dnia. Dlatego wszystkie moje murale opowiadają o najbliższej okolicy, w której się znalazły i o jej historii – dodaje artysta. - Wydaje mi się, że dla Warszawy czyli miasta pełnego ślepych ścian, w którym brakuje koloru jest to świetne rozwiązanie - ocenia.

Charakterystyczne warstwy

Przedstawione na muralu miasto składa się z kolejnych, charakterystycznych dla stolicy warstw. "Na samym dole znalazły się kamienice z typowymi dla Starego Miasta domkami na dachach. Wyżej pojawiły się budynki z późniejszego okresu rozwoju miasta, niegdyś znajdujące się nieopodal miejsca, w którym powstaje mural. Są tu nieistniejące już kamienice spod adresów: Chmielna 98 i 108 oraz Złota 75" - czytamy w komunikacie Zarządu Dróg Miejskich.

Powyżej znajduje się rotunda przynależąca do gmachu Ministerstwa Komunikacji oraz ulica Chałubińskiego, domknięta zestawieniem dwóch wież – Marriotta oraz Elektrimu. Obok stanął najbardziej rozpoznawalny warszawski budynek – Pałac Kultury i Nauki. Ostatnim składnikiem malowidła jest kaplica kościoła Zbawiciela.

Mural dopełniają mosty, czyli element związany z działalnością ZDM, oraz znajdujący się dachach i kominach ludzie, którzy reprezentują gwarne warszawskie życie.

W projekcie pojawiają się też charakterystyczne dla Brzozowskiego drobne elementy surrealistyczne, takie jak kości do gry rozrzucone wśród zabudowy.

Nie tylko w Warszawie

Murale ozdabiają coraz częściej puste ściany, stare kamienice, szare osiedla i bloki. Na przykład w Łodzi, gdzie – jak ocenia Teresa Latuszewska–Syrda z fundacji "Urban Forums" - to jedna z najsilniejszych, jeśli nie najsilniejsza miejska marka. - Organizujemy wycieczki szlakiem murali, które cieszą się ogromną popularnością – informuje.

"Dziewczynka z konewką" to z kolei jedno z najbardziej znanych i charakterystycznych malowideł w Białymstoku. Stała się wizytówką miasta, a jej wizerunek powielany jest na znaczkach, kubkach i gadżetach

- Ludzie zza granicy przyjeżdżają pod ścianę, bo to jest jeden z najważniejszych punktów, który muszą odwiedzić i zrobić sobie zdjęcie – mówi Katarzyna Zagłoba z Wojewódzkiego Ośrodka Animacji i Kultury w Białymstoku.

Murale mogą być trójwymiarowe, klasyczne i nowoczesne – rodzaj i temat malowideł to kwestia fantazji i twórczej inwencji artysty.

- To sztuka w zasięgu ręki – podsumowuje Latuszewska -Syrda.

ab/ec

Pozostałe wiadomości