- Zgłoszenie o potrąceniu rowerzysty na ulicy Modlińskiej w rejonie numeru 6 otrzymaliśmy w piątek przed godziną 18. Samochodem marki Mitsubishi kierował 74-letni mężczyzna, potrącił on 27-letniego rowerzystę - powiedziała nam podkom. Monika Kaczyńska z Komendy Stołecznej Policji.
"Kierujący autem nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej"
Zdaniem policji, rowerzysta miał poruszać się prawidłowo i pokonywać jezdnię wyznaczonym przejazdem rowerowym. - 27-latek, mimo udzielonej mu pomocy, zmarł. Według naszych wstępnych ustaleń, kierujący Mitsubishi nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej - dodała policjantka.
Jak opisał serwis Miejski Reporter, siła uderzenia auta w rowerzystę była tak duża, że jednoślad przeleciał około 100 metrów.
Na miejscu swoje działania prowadziła policja pod nadzorem prokuratora. Wyjaśniane są okoliczności tragicznego zdarzenia.