Usunęli karetcie ogromnego guza

Molly
Po pobycie w szpitalu dla żółwi Molly wraca do domu
Źródło: Biuro prasowe Florida Keys/Reuters
Pewna karetta, czyli gad z rodziny żółwi morskich, zaplątała się w pułapkę na kraby na Florydzie. Gdy zwierzęciem zajęli się weterynarze, okazało się, że ma ono wielkiego guza. Potrzebna była operacja.

Setki osób zgromadziły się w środę na plaży Higgs w mieście Key West na Florydzie, by zobaczyć, jak karetta (łac. Caretta caretta) - gatunek gada z rodziny żółwi morskich - o imieniu Molly wraca do oceanu. Ważące 77 kilogramów zwierzę stało się prawdziwą internetową sensacją, gdy personel tamtejszego szpitala dla żółwi relacjonował w sieci jej dramatyczną walkę o życie.

Operowano ją trzy godziny

Kilka miesięcy temu Molly została uratowana po tym, jak zaplątała się w pułapkę na kraby. Weterynarze odkryli na jej ciele ogromny, krwawiący guz. Operacja trwała ponad trzy godziny i wiązała się z ogromnym ryzykiem.

- Kiedy Molly trafiła do naszego szpitala, (...) z guza sączyła się krew - opowiadała Bette Zirkelbach, kierowniczka szpitala dla żółwi. - Po usunięciu zmiany Molly z dnia na dzień stawała się silniejsza. Jej odporność była niesamowita - dodała.

Symboliczna walka o życie

Od tamtej pory Molly stała się symbolem przełomu w leczeniu fibropapillomatozy - wirusowej choroby powodującej powstawanie guzów u żółwi morskich. Schorzenie to często dotyka żółwi jadalnych, zwanych też zielonymi, natomiast u karett występuje zdecydowanie rzadziej.

Tuż przed wypuszczeniem Molly na wolność lekarze zamocowali na jej skorupie nadajnik satelitarny, który pozwoli śledzić jej dalszą wędrówkę. Zebrane dane pomogą naukowcom poszerzyć wiedzę na temat morskiej fauny, a jednocześnie każdy internauta będzie mógł na specjalnej stronie obserwować trasę jej przemieszczania po oceanie.

- Gdy przyjechałam z Molly na plażę i zobaczyłam setki osób, które przyszły ją pożegnać, odzyskałam wiarę w ludzką empatię - mówiła Zirkelbach.

Kiedy Molly zanurzała się w wodzie, zgromadzony tłum zaczął klaskać. Po miesiącach intensywnej terapii zwierzę, które zdobyło już ponad 100 milionów wyświetleń w mediach społecznościowych, ponownie pływa w Atlantyku - tym razem wolne i zdrowe.

Czytaj także: