- To będzie podróż, na jaką czekaliśmy ponad 50 lat, przy pomocy pojazdu kosmicznego Orion, zbudowanego między innymi przez Stany Zjednoczone - zaczął swoją relację reporter, pokazując replikę pojazdu. Zaznaczył, że model został wykonany na podstawie eksperymentalnego Oriona z 2014 roku.
Następnie Hubert Kijek wyjaśnił, że choć Orion został opracowany przez NASA, to niektóre z jego komponentów stworzyła Europejska Agencja Kosmiczna (ESA). Mowa tu o dolnej części kapsuły, w której znajdują się silniki, zasilanie czy urządzenia zapewniające astronautom wodę.
Polski akcent
Kapsuła Orion posłuży nie tylko jako statek kosmiczny dla astronautów - na jej pokładzie przeprowadzone zostaną też eksperymenty. To nie pierwsza taka sytuacja.
- Kilka lat temu odbyła się pierwsza misja, bezzałogowa, choć poleciały tam pewne manekiny - powiedział Kijek, wskazując na manekina Zohara z Niemieckiej Agencji Kosmicznej (DLR).
Reporter dodał, że manekiny wyposażono w specjalne czujniki, które badały wpływ promieniowania kosmicznego na ludzi i elektronikę. Na ich podstawie ESA opracowała czujniki zwane dozymetrami. Nad ich oprogramowaniem pracowała między innymi Aleksandra Rutczyńska - Polka zatrudniona w DLR.
Statek kosmiczny Orion
Orion to statek kosmiczny zbudowany przez NASA. Jego początki sięgają 2004, gdy ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych George W. Bush ogłosił nowy program amerykańskich lotów kosmicznych o nazwie Wizja Eksploracji Kosmosu. Jednym z jego celów było zakończenie prac nad Orbitalnym Samolotem Kosmicznym i budowa nowego statku, co zaowocowało skonstruowaniem Oriona.
Statek kosmiczny Orion jest oparty w założeniach na słynnej kapsule Apollo, która zabrała na Księżyc wielu amerykańskich astronautów. Po raz pierwszy znalazł się w przestrzeni kosmicznej w 2014 roku w ramach misji Exploration Flight Test 1, mającej na celu przetestowanie jego możliwości. Misja Artemis II jest czwartą, w której NASA skorzysta z Oriona.
Źródło: TVN24, NASA
Źródło zdjęcia głównego: NASA