We wtorek 24 marca Jessica Johnston wybrała się na wyprawę po górzystym terenie w odległym zakątku doliny Arahura na zachodnim wybrzeżu Wyspy Południowej w Nowej Zelandii. Zabrała ze sobą Molly, swoją suczkę rasy border collie. W pewnym momencie Johnston potknęła się i spadła ponad 50 metrów w dół wodospadu.
Spadła z wodospadu i rozdzieliła się z psem
Kobieta przeżyła i została zabrana przez ratowników do szpitala, ale została rozdzielona ze swoim zwierzakiem. Jej historia nabrała rozgłosu w nowozelandzkich mediach. Firma Presicion Helicopters, świadcząca usługi śmigłowcem, uruchomiła nawet zbiórkę w celu sfinansowania poszukiwań zwierzaka.
"Ogromne podziękowania dla tak wielu osób, które przekazały darowizny na rozpoczęcie poszukiwań Molly" - napisało przedsiębiorstwo na swoim profilu w mediach społecznościowych. "Plan zakłada rozpoczęcie poszukiwań we wtorek, przy sprzyjających warunkach pogodowych, z wykorzystaniem zaawansowanej technologii obrazowania termicznego, która przyjedzie z Christchurch oraz zespołu wolontariuszy" - doprecyzowała firma.
Poszukiwania z pokładu helikoptera
Udało się zebrać kwotę pozwalającą na trzy godziny lotu. Początkowo poszukiwania Molly nie przynosiły powodzenia - pilot śmigłowca Matt Newson powiedział, że załoga próbowała trzykrotnie odnaleźć zwierzę, ale nie udawało się go zlokalizować.
Po początkowych niepowodzeniach załoga śmigłowca postanowiła sięgnąć po kamerę termowizyjną. I wtedy nastąpił przełom - firma znalazła mokrą i zmarzniętą Molly u stóp wodospadu. "MOLLY ZOSTAŁA ZNALEZIONA" - napisało przedsiębiorstwo na swoim profilu. Dołączyło wideo, na którym widać, jak członek załogi śmigłowca zabiera przemoczonego psiaka na pokład.
"Mogę dodać tę przygodę do swojej listy"
Na lotnisku już czekała na nią Johnston, a Molly po zobaczeniu swojej pani od razu ruszyła w jej kierunku.
"Ma za sobą cholernie ciężki tydzień. Ale skoro obie jesteśmy z powrotem w domu, mogę dodać tę przygodę do swojej listy. To wciąż była wspaniała podróż, zanim nasze życie wywróciło się do góry nogami" - napisała Johnston w mediach społecznościowych.
Newton przypuszcza, że Molly przetrwała w górach, żywiąc się małymi ssakami, które w Nowej Zelandii uważane są za szkodniki. - Była w całkiem dobrym stanie, trochę osowiała, ale myślę, że wyglądała tak, jakby wiedziała, że jest ratowana - powiedział Newton. Na koniec wyraził nadzieję, że pokiereszowana po upadku z wodospadu Johnston wróci do zdrowia u boku Molly.
Źródło: CNN
Źródło zdjęcia głównego: 2026 Cable News Network All Rights Reserved