Upały trwają w Argentynie od kilku dni. Z powodu wysokiej temperatury około miliona mieszkańców aglomeracji Wielkiego Buenos Aires, obejmującej miasto Buenos Aires, czyli stolicę kraju, oraz pobliskie obszary miejskie na terenie prowincji o tej samej nazwie, nie miało prądu. Firma Edesur, która jest głównym dostawcą elektryczności w tym regionie, poinformowała jednak, że około południa czasu lokalnego (godz. 16 w Polsce), prądu nie miało już tylko kilka tysięcy odbiorców.
W specjalnym komunikacie, który cytuje agencja AFP, Edesur poinformowało o wdrożeniu "specjalnej operacji w celu rozwiązania przerw w dostawie prądu związanych z dużym zapotrzebowaniem, spowodowanym falą upałów w noc sylwestrową".
Argentyna. 30 stopni w nocy
W nocy z wtorku na środę w stolicy Argentyny i jej sąsiedztwie termometry pokazywały około 30 stopni Celsjusza. Według miejscowych służb meteorologicznych w środę temperatura w Buenos Aires miała osiągnąć nawet 38 st. C.
Przerwa w dostawie prądu zbiegła się w czasie z ogłoszeniem nowych podwyżek opłat za energię elektryczną, które od 1 stycznia mają wzrosnąć o dwa procent. W niektórych dzielnicach stolicy Argentyny grupy mieszkańców protestowały na ulicach, uderzając w garnki i patelnie z powodu braku prądu w ostatnim dniu roku.
Ponad 30-stopniowe temperatury utrzymują się też w Urugwaju i w południowo-wschodniej Brazylii.
Autorka/Autor: /dd
Źródło: PAP, AFP, La Voz
Źródło zdjęcia głównego: Ventusky.com