Atak zimy doprowadził w środę na północy i zachodzie Francji do licznych utrudnień w transporcie drogowym i kolejowym. Również w Paryżu zima dała się we znaki. Jak informował minister transportu, w stolicy odwołano około 100 lotów na lotnisku Paryż-Roissy-Charles-de-Gaulle oraz ok. 40 na Paryż-Orly.
Jak podał Francuski Urząd Lotnictwa Cywilnego, odnotowano też liczne opóźnienia lotów. Eurocontrol, europejski organ kontroli ruchu lotniczego, poinformował, że do południa nie odbywały się loty w Nantes, a do godziny 14 z lotniska Le Bourget.
Zasypana Francja. Awarie zwrotnic i torów
W środę w 12 francuskich departamentach obowiązywały pomarańczowe ostrzeżenia przed opadami śniegu i oblodzeniem.
Przewoźnik kolejowy SNCF poinformował w środę, że sieć kolejowa doświadcza "awarii zwrotnic i torów", które są "zablokowane przez śnieg, szczególnie w regionie Ile-de-France". Natomiast w systemie szybkich pociągów TGV obowiązywały ograniczenia prędkości. W całym kraju są też zamknięte drogi, w tym autostrada A8. Niektóre firmy zarządzające płatnymi drogami już we wtorek wezwały kierowców do unikania podróży w środę. Grupa Sanef, która odpowiada za autostrady w północnej i wschodniej Francji, zaleciła kierowcom, aby wstrzymali się z podróżowaniem do czasu odwołania alertu. Minister transportu zauważył, że ruch na drogach jest o wiele mniejszy niż zwykle i zaapelował o przekładanie podróży w miarę możliwości. Zakazano także ruchu pojazdów ciężarowych w zachodniej Francji, w tym w regionie Ile-de-France, który obejmuje Paryż. Transport szkolny został zawieszony w 10 departamentach, w tym w Paryżu. Według strony internetowej Sytadin około godz. 14 na drogach regionu Ile-de-France długość korków wynosiła około 40 kilometrów.
Odwołane loty, wielokilometrowe korki. Zima w Belgii
Zimowa aura nastała też w Belgii. Miejscami spadło od 3 do 6 cm śniegu. Trudne warunki pogodowe spowodowały, że w środę odwołano ok. 40 lotów z brukselskiego lotniska Zaventem. Przez cały dzień odnotowywane były opóźnienia spowodowane odladzaniem samolotów oraz odśnieżaniem pasów startowych i dróg kołowania. Ponadto na autostradach i drogach tworzyły się wielokilometrowe korki.
W wielu regionach południowej części Belgii - Walonii - zawieszono ruch autobusów. Z powodu zaśnieżenia części dróg wprowadzono też objazdy. Utrudnienia w komunikacji publicznej pojawiły się także w stolicy kraju. Dotyczyły linii autobusowych. Pomimo opadów sieć kolejowa w Belgii funkcjonowała bez zakłóceń. Problemy wystąpiły jednak z połączeniami zagranicznymi. Pociągi z Belgii nie mogły wjechać w środę rano do Holandii z powodu problemów z holenderską siecią kolejową, spowodowanych pogodą. Dotyczyło to połączeń między Brukselą a Rotterdamem, Brukselą a Amsterdamem oraz połączeń lokalnych. Pociągi jadące do Holandii przez Maastricht kursowały normalnie.
Jak podał belgijski dziennik "Le Soir", służby meteorologiczne wydały w środę pomarańczowe alerty przed oblodzeniem. Obowiązywały one w całym kraju z wyjątkiem wybrzeża.
Paraliż komunikacyjny w Holandii
Atak zimy doprowadził do paraliżu komunikacyjnego w Holandii. Z powodu intensywnych opadów śniegu odwołano kilkaset lotów. Utrudnienia występują też w transporcie kolejowym.
Zasypany Goeteborg. Narty biegowe zamiast komunikacji miejskiej
Intensywne opady śniegu sparaliżowały w środę Goeteborg. W tym drugim największym mieście Szwecji nie kursowały tramwaje ani autobusy, niektórzy mieszkańcy założyli narty biegówki, aby dotrzeć do pracy - podała gazeta "Goeteborgs-Posten".
Władze Goeteborga zwołały w środę sztab kryzysowy. Lokalna policja podała, że doszło do wielu wypadków na drogach. W stolicy transport publiczny działał w ograniczonym zakresie. Na dalekiej północy termometry pokazały -40 i -30 st. C. Mróz sparaliżował komunikację kolejową między Lulea a Kiruną.
To nie koniec ataku zimy. Szwedzki instytut meteorologiczny (SMHI) prognozuje dalsze opady śniegu - w środkowej i południowej części kraju może spaść go 25-40 cm.