Już pierwszy dzień majówki przyniesie wyższą temperaturę w porównaniu z poprzednimi dniami. Jak informuje synoptyk tvnmeteo.pl Tomasz Wakszyński, odpowiada za to front ciepły, który w piątek rano znajduje się nad południowo-wschodnią Polską. Napływa do nas łagodniejsze powietrze, choć jeszcze polarne.
Jeszcze cieplej zrobi się w sobotę, gdy do naszego kraju zacznie docierać powietrze pochodzenia zwrotnikowego. Dzięki tej masie w niedzielę Polska stanie się najcieplejszym miejsce w Europie, bo na zachodzie kontynentu będą dominować chłodniejsze masy. Na Ziemi Lubuskiej termometry mogą pokazać nawet 28 stopni Celsjusza, a anomalia temperatury wyniesie nawet 12 stopni "na plus".
Początek wiosny z opadami znacznie poniżej średniej
Zapowiadana na majówkę wysoka temperatura, w połączeniu z ładną aurą, będzie sprzyjać przebywaniu na świeżym powietrzu. Wakszyński zauważa jednak, że wzrost wartości na termometrach, przy jednoczesnym braku opadów, może jeszcze bardziej pogłębić problem suszy.
Synoptyk, powołując się na dane Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW), zauważył, że od początku marca do końca kwietnia w Warszawie były tylko trzy dni, które można uznać za "opadowe", czyli z deszczem powyżej litra na metr kwadratowy. W marcu miesięczna suma opadów w stolicy wyniosła 2,4 l/mkw., a w kwietniu 7,3 l/mkw. Jak zauważa Wakszyński, to znacznie poniżej średnich miesięcznych.
Niski stan wód na rzekach
Brak opadów widać także na rzekach. W wielu zlewniach na terenie całego kraju IMGW ogłosiło stan suszy hydrologicznej - obowiązuje on między innymi w zlewniach Noteci Górnej w województwach kujawsko-pomorskim i wielkopolskim, Warty górnej od Poraja do Liswarty w województwach śląskim i łódzkim czy na Wiśle w okolicach Krakowa.
Z czwartkowego raportu IMGW przywołanego przez Wakszyńskiego wynika, że stan wody na rzekach w Polsce układa się przede wszystkim w strefie stanów niskich (68 procent), lokalnie średnich (31 procent), punktowo wysokich (1 procent). Od godziny 14 w środę do godz. 14 w czwartek obserwowano głównie dalsze spadki i stabilizację stanów wody. W związku z niżówką w czwartek specjaliści wydali kolejne ostrzeżenia przed suszą hydrologiczną.
Duże zagrożenie pożarowe w lasach
Z powodu niedoboru opadów bardzo sucho zrobiło się w lasach. Na mapie opracowanej przez Instytut Badawczy Leśnictwa widać wiele czerwonych obszarów, co oznacza duże zagrożenie pożarowe. O zaprószenie ognia łatwo na przeważającym obszarze województw: mazowieckiego, kujawsko-pomorskiego i łódzkiego, a groźnie jest także na znacznym obszarze województw: pomorskiego, wielkopolskiego, lubuskiego, śląskiego i świętokrzyskiego. W związku z zagrożeniem pożarowym Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert RCB dla kilkunastu powiatów.
Źródło: tvnmeteo.pl, IMGW, IBL
Źródło zdjęcia głównego: Adobe Stock