Skarb został znaleziony na polu położonym w norweskiej miejscowości Rena w okręgu Innlandet, w pobliżu rzeki Glomma. Odkrycia dokonali dwaj poszukiwacze, którzy po natrafieniu na pierwsze monety powiadomili o nich miejscowych archeologów. Początkowo znaleziono 19 egzemplarzy, jednak dalsze poszukiwania szybko przyniosły kolejne. Znalezisko liczy prawie trzy tysiące monet. - To zupełnie niewiarygodne. Znalezisko życia. Nasze detektory rozdzwoniły się jak automaty do gier wideo - powiedziała w środę w rozmowie z norweskim dziennikiem "VG" archeolożka May-Tove Smiseth.
Największy zbiór monet z epoki wikingów
Monety były rozproszone na obszarze około 150 metrów długości i 20-30 metrów szerokości. Według archeologów, pierwotnie były przechowywane w pojemniku z materiału organicznego, który z czasem uległ rozkładowi. Obecne rozmieszczenie to prawdopodobnie efekt wieloletniej orki.
Wśród znalezisk są monety angielskie, niemieckie, duńskie i norweskie. Niektóre egzemplarze mają pochodzić z obszaru państwa pierwszych Piastów. Część monet wybito za panowania znanych władców, m.in. cesarza Ottona III, króla Anglii Ethelreda II oraz panującego nad Norwegią, Danią i Anglią króla Kanuta Wielkiego.
Takie znaleziska należą do rzadkości
Znaleziono również kilka monet z okresu panowania Haralda III Srogiego - króla Norwegii i założyciela Oslo. Jego śmierć podczas wyprawy na Anglię w bitwie pod Stamford Bridge w 1066 roku uznawana jest przez historyków za symboliczny koniec epoki wikingów.
Duże skarby monetarne z tego okresu należą w Norwegii do rzadkości. Poprzedni rekordowy zbiór liczył 1849 monet i został odkryty w XIX wieku. Zgodnie z norweskim prawem wszystkie zabytki sprzed 1537 roku są automatycznie objęte ochroną państwa. W przypadku monet dotyczy to wszystkich egzemplarzy wybitych przed 1650 rokiem.