To tania metoda, ale wysoką cenę płaci środowisko

Łosie czasem klękają, żeby zlizać sól drogową
Pogoda na wtorek
Źródło: tvnmeteo.pl
Zimą ratuje kierowców przed poślizgiem, ale po cichu niszczy znacznie więcej, niż się wydaje. Sól drogowa - choć z pozoru podobna do kuchennej - może być niebezpieczna dla organizmów żywych. Szkodzi także naszej infrastrukturze.

Sól drogowa, powszechnie używana zimą do posypywania dróg i chodników, znacząco różni się od soli kuchennej i niesie poważne konsekwencje dla środowiska, zwierząt oraz infrastruktury. Doktor Karolina Kwaczyński z Uniwersytetu Łódzkiego podkreśliła, że jej negatywne skutki utrzymują się latami.

Czym się różni jedna sól od drugiej?

Sól kuchenna jest niemal czystym chlorkiem sodu, poddanym rygorystycznej kontroli jakości, co czyni ją bezpieczną do spożycia. Jak zauważyła Kwaczyński, sól drogowa, przechowywana w warunkach przemysłowych, zawiera domieszki takie jak piasek, glina, żwir czy substancje przeciwzbrylające - jej czystość jest znacznie niższa. W kontakcie ze skórą powoduje silne podrażnienia. Spożycie przez zwierzęta zaburza równowagę elektrolitową, prowadząc do ciężkich zatruć, a nawet śmierci.

Zima to trudny okres dla psów i kotów - sól powoduje pęknięcia i podrażnienia łap, a wylizywanie opuszek grozi problemami żołądkowymi. Badaczka radziła, by po spacerach opłukiwać łapy letnią wodą i zapewniać dostęp do świeżej wody, nawet jeśli zamarznie.

Zagrożenie dla środowiska

Sól degraduje glebę, przyspiesza korozję mostów, znaków drogowych, ogrodzeń i samochodów, generując wysokie koszty napraw. W wodach powoduje stres osmotyczny zooplanktonu, słabszą filtrację i eutrofizację z zakwitami sinic - w połączeniu z innymi czynnikami nasila letnie zagrożenia. Efekty są trwałe, bo nagromadzony chlorek nie ulega biodegradacji i pozostaje w ekosystemie przez lata.

- Sól sprawia, że ziemia przy pasach drogowych staje się nieprzepuszczalna dla wody, jej struktura staje się zbita, kamienieje, a rośliny nie mogą efektywnie pobierać wody (mimo jej dostępności) i usychają. Owszem, można sadzić gatunki bardziej odporne na środowiska zasolone, nie zmienia to jednak faktu, że w miastach tworzą się "solne pustynie", zwłaszcza w miejskich pasach drogowych. Nawożenie klombów czy okolic starych drzew może pomóc, ale nie zawsze jest skuteczne - mówiła Kwaczyński.

Alternatywy dla soli drogowej

Łagodniejsze opcje to chlorek magnezu czy wapnia. Jest on skuteczny w niższych temperaturach, choć droższy. Niektóre miasta stosują roztwory soli, piasek, żwir lub fusy z kawy.

- Regularne mechaniczne odśnieżanie dróg i chodników pozwala znacznie ograniczyć ilość wysypywanej soli, a dodanie piasku lub innego neutralnego kruszywa zwiększa przyczepność bez szkody dla środowiska - dodała Kwaczyński. Te zmiany nawyków ograniczają sól, czyniąc najtańszą metodę najmniej opłacalną w dłuższej perspektywie.

Opracowała Julia Zalewska-Biziuk

Czytaj także: