W sobotę nad ranem wiatr zaczął nawiewać nad Izrael saharyjski piasek. Nie dość, że chmura pyłu znacznie ograniczyła widzialność, to jeszcze sprawiła, że powietrze stało się bardzo zanieczyszczone.
Izraelskie miasta z najgorszym powietrzem na świecie
Według danych IQAir, firmy monitorującej jakość powietrza, w Jerozolimie i Tel Awiwie powietrze było w sobotę najbardziej niezdrowie na całym świecie. W pierwszym mieście wynik w skali AQI wyniósł aż 777, a w drugim - 720. Dla porównania w trzecich w klasyfikacji Ałmatach w Kazachstanie było to "zaledwie" 172. Za niezdrowe uznaje się powietrze z wynikiem między 151 a 200, a rezultat powyżej 301 świadczy o poważnym zagrożeniu.
W związku z zanieczyszczeniem powietrza izraelskie ministerstwo zdrowia zaleciło unikanie aktywności na zewnątrz, zwłaszcza osobom najbardziej narażonym na złą jakość powietrza: chorującym na serce i płuca, seniorom, dzieciom oraz kobietom w ciąży. Ponadto zarekomendowano zamykanie okien, noszenie masek nawet wewnątrz pomieszczeń oraz używanie oczyszczaczy powietrza.
W niedzielę pył znad Sahary wciąż się utrzymywał
W sobotę około południa izraelska służba meteorologiczna poinformowała, że chmura pyłu zaczęła się rozrzedzać i przesuwać się na wschód. W związku z tym synoptycy prognozowali, że widzialność i jakość powietrza zacznie się poprawiać.
I tak się rzeczywiście stało, choć w niedzielę największe izraelskie miasta nadal znajdowały się w czołówce najbardziej zanieczyszczonych na świecie. Po godzinie 15 w rankingu IQAir Tel Awiw zajmował drugie miejsce z wynikiem 260, tuż za Kuwejtem, a Jerozolima - szóste, z wynikiem 173.
Opracował Krzysztof Posytek
Źródło: The Times of Israel
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/ABIR SULTAN