Wybory prezydenckie 2020

13 lutego 2020
TVN24"Te wybory będą wygrane". Dokumenty konieczne do rejestracji komitetu Kidawy-Błońskiej złożone

Wybory prezydenckie 2020 w Polsce odbędą się 10 maja, ewentualna druga tura - 24 maja. Dotychczas swój start w nich ogłosili: urzędujący prezydent Andrzej Duda, kandydatka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydat Lewicy Robert Biedroń, kandydat PSL-Koalicji Polskiej Władysław Kosiniak-Kamysz, poseł Konfederacji Krzysztof Bosak, dziennikarz i publicysta Szymon Hołownia, były europoseł Mirosław Piotrowski oraz były poseł Leszek Samborski.

Wybory prezydenckie 2020: data

5 lutego marszałek Sejmu Elżbieta Witek ogłosiła, że wybory prezydenckie odbędą się 10 maja 2020 roku. W tym dniu lokale wyborcze będą otwarte w godzinach 7- 21. Ewentualna druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się 24 maja. Postanowienie w tej sprawie zostało opublikowane 5 lutego w Dzienniku Ustaw - od tego momentu formalnie ruszyła więc kampania wyborcza. 

10 i 24 maja to niedziele - wybory prezydenckie muszą, zgodnie z konstytucją, odbywać się w dzień wolny od pracy. Ich termin zarządza właśnie marszałek Sejmu. Wiadomo, że muszą odbyć się nie nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego prezydenta.

Marszałek Witek ogłosiła termin wyborów prezydenckich
TVN24

Wybory prezydenckie 2020: kandydaci

W wyborach na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zwycięża kandydat, który otrzymał więcej niż połowę ważnie oddanych głosów. Jeżeli żaden z kandydatów nie uzyska potrzebnej większości, 14 dni później przeprowadzana jest druga tura wyborów, do której wchodzi dwoje kandydatów z najlepszymi wynikami. W drugiej turze zwycięża kandydat, który otrzymał więcej oddanych głosów.

Do 24 lutego swój start w wyborach ogłosili: urzędujący prezydent Andrzej Duda, kandydatka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydat Lewicy Robert Biedroń, kandydat PSL-Koalicji Polskiej Władysław Kosiniak-Kamysz, poseł Konfederacji Krzysztof Bosak, dziennikarz i publicysta Szymon Hołownia oraz były europoseł, lider Ruchu Prawdziwa Europa, Mirosław Piotrowski.

Urzędujący prezydent Andrzej Duda o swoim starcie powiadomił 5 lutego podczas spotkania w Lubartowie (woj. lubelskie). Nie jest jeszcze znany skład jego sztabu wyborczego. Jednak według nieoficjalnych informacji na jego czele ma stanąć europoseł PiS, były minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński. Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski zapytany we wtorek w radiowej Trójce, czy Brudziński będzie szefem sztabu, stwierdził, że jest on "bardzo dobrym politykiem, osobą sprawdzoną, doświadczoną, bardzo kompetentną".

Andrzej Duda: będę kandydował w wyborach prezydenckich
05.02| Prezydent Andrzej Duda poinformował w środę na spotkaniu w Lubartowie (woj. lubelskie), że będzie kandydował w nadchodzących wyborach prezydenckich.
TVN24

Kandydatką Koalicji Obywatelskiej (w skład której wchodzą m.in. Platforma Obywatelska, Nowoczesna i Inicjatywa Polska) na prezydenta jest Małgorzata Kidawa- Błońska. 14 grudnia wygrała wewnętrzne prawybory w Platformie Obywatelskiej z prezydentem Poznania, Jackiem Jaśkowiakiem. 

Małgorzata Kidawa-Błońska jest od listopada 2015 roku wicemarszałkiem Sejmu. Wcześniej, od czerwca do listopada tego samego roku była marszałkiem Sejmu. W poprzednich latach pełniła także funkcję rzecznika prasowego rządów Donalda Tuska i Ewy Kopacz. W wyborach parlamentarnych 2019 roku Kidawa-Błońska była kandydatką Koalicji Obywatelskiej na premiera.

- Chcę zmienić polską politykę, tak, żeby Polacy patrzyli na nas bardziej życzliwym okiem, rozumieli, co my robimy. Mam dość walk kogutów - zadeklarowała 8 lutego podczas Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej

"To są najważniejsze wybory, wspierajmy Małgorzatę, wygrajmy je dla Polski"
tvn24

Kandydatem Lewicy jest Robert Biedroń. Jego kandydaturę poparł Sojusz Lewicy Demokratycznej. Takie same decyzje podjęły wcześniej Rady Krajowe Wiosny i Lewicy Razem.

Robert Biedroń w latach 2014-2018 był prezydentem Słupska. W latach 2011-2014 był posłem, który w Sejmie zasiadał z ramienia Ruchu Palikota. Był wówczas wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. W 2001 roku założył Kampanię Przeciw Homofobii, której prezesem był do 2009 roku.

W lutym 2019 roku Biedroń został prezesem nowej partii Wiosna, która wystartowała samodzielnie w wyborach do Parlamentu Europejskiego i uzyskała trzy mandaty - oprócz Biedronia, zdobyli je Sylwia Spurek oraz Łukasz Kohut.

Biedroń: prezydent musi wziąć odpowiedzialność, mieć odwagę
TVN24

Kandydatem koalicji PSL-Koalicja Polska jest lider Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz. W listopadzie 2019 partia ta przyjęła uchwałę, która głosi, że Kosiniak-Kamysz jest "naturalnym kandydatem" ludowców na prezydenta

Władysław Kosiniak-Kamysz jest prezesem PSL od 2015 roku, kiedy to zastąpił na tym stanowisku Janusza Piechocińskiego. Z wykształcenia jest lekarzem. W 2010 uzyskał na Uniwersytecie Jagiellońskim stopień doktora nauk medycznych. W latach 2011-2015 był ministrem pracy i polityki społecznej w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz. 

Władysław Kosiniak-Kamysz: daję nadzieję na reformę ochrony zdrowia, to będzie dla mnie zadanie numer jeden
TVN24

Kandydatem Konfederacji na prezydenta jest poseł i działacz Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak. Został nim po tym, jak 18 grudnia zwyciężył w wewnętrznych prawyborach w Konfederacji. Łącznie było dziewięcioro kandydatów. W ostatniej turze głosowania Bosak pokonał innego posła Grzegorza Brauna, uzyskując poparcie niemal 52 procent elektorów.

Krzysztof Bosak zasiadał już wcześniej w ławach sejmowych. W latach 2005-2007 był posłem Ligi Polskich Rodzin. Jednak nie uzyskał reelekcji w przedterminowych wyborach parlamentarnych w 2007 roku. Do LPR wstąpił w 2001 roku. W latach 2005-2006 był także prezesem Młodzieży Wszechpolskiej. 

Marcin Bosak, rozpoczynając oficjalnie kampanię 8 lutego w Warszawie, mówił o "wielkim przywiązaniu do suwerenności" Polski, w tym przeciwdziałaniu "dalszemu uszczuplaniu suwerenności" przez instytucje unijne, które "mają stałą tendencję do rozszerzania swoich kompetencji".

Bosak zainaugurował kampanię prezydencką
TVN24

W wyborach prezydenckich wystartuje także kandydat niezależny, dziennikarz i publicysta Szymon Hołownia. Decyzję o swoim starcie ogłosił 8 grudnia w Gdańsku. Szefem jego sztabu został były minister spraw wewnętrznych w rządzie PO-PSL Jacek Cichocki.

5 lutego Hołownia opublikował w mediach społecznościowych kontrowersyjny spot inaugurujący kampanię, w którym padają między innymi słowa: "Będziemy walczyć o każde drzewo. Nie tylko o jedno". Na filmie była w tym momencie pokazana brzoza, a następnie przelatujący papierowy samolocik. Niektórzy politycy uznali, że to aluzja do katastrofy smoleńskiej. Hołownia następnie zamieścił w mediach przeprosiny i zapewnił, że nie kpi z katastrofy. Jak przyznał, była ona dla niego "wielkim osobistym wstrząsem". Usunął też nagranie.

Z kolei 8 lutego zaprezentował podczas konferencji prasowej broszurę ze swoim programem, który ma się opierać na czterech filarach: bezpieczeństwie narodowym, środowisku naturalnym, solidarnej Polsce, samorządach i działalności obywatelskiej. 

Hołownia: nie zamierzam składać pustych obietnic
TVN24

15 lutego swój start w wyborach ogłosił także oficjalnie lider Ruchu Prawdziwa Europa Mirosław Piotrowski. Poinformował, że do Państwowej Komisji Wyborczej złożone zostało już zawiadomienie o utworzeniu jego komitetu wyborczego.

Piotrowski jest historykiem i politykiem oraz doktorem habilitowanym nauk humanistycznych i profesorem nadzwyczajnym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. Jana Pawła II oraz profesorem nadzwyczajnym Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Był posłem do Parlamentu Europejskiego VI, VII i VIII kadencji (2004–2019). Jest założycielem i prezesem Ruchu Prawdziwa Europa.

17 lutego Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała kolejny komitet wyborczy Leszeka Samborskiego. To były poseł z ramienia Platformy Obywatelskiej, dziś prezes partii Odpowiedzialność.

Wybory prezydenckie 2020: kto może być kandydatem na prezydenta?

Do utworzenia komitetu wyborczego kandydata na prezydenta potrzeba co najmniej 15 obywateli, którzy mają prawo wybierania. Potrzebne są także pisemna zgoda kandydata na kandydowanie oraz na utworzenie jego komitetu. Dodatkowo kandydaci urodzeni przed 1 sierpnia 1972 r. muszą dołączyć oświadczenie lustracyjne.

Do zgłoszenia dołącza się podpisy 1000 obywateli popierających kandydata. W poniedziałek 16 marca mija czas na zawiadomienie PKW o utworzeniu komitetów wyborczych kandydatów na prezydenta. Z kolei o północy 26 marca (czwartek) minie termin zgłaszania kandydatów na prezydenta.

Do 10 lutego 2020 dokumenty w sprawie rejestracji komitetu wyborczego złożyły sztaby Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Szymona Hołowni, Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz Krzysztofa Bosaka. 

Wybory prezydenckie 2020: sondaże

W dniach 29-30 listopada pracownia Kantar przeprowadziła sondaż prezydencki dla "Faktów" TVN i TVN24.

44 procent ankietowanych zadeklarowało w nim, że oddałoby swój głos na obecnego prezydenta Andrzeja Dudę. Na drugim miejscu znalazłaby się Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), na którą zagłosowałoby 24 procent respondentów. Na trzecim miejscu znalazł się Szymon Hołownia, którego wskazało 9 procent badanych. Kandydata Lewicy Roberta Biedronia poparłoby 8 procent.  4 procent respondentów wskazało, że zagłosowałoby na Władysława Kosiniaka-Kamysza (PSL). Ostatnie miejsce w sondażu zajął kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak, na którego głos oddałoby 3 procent badanych. 

Opcję "inny kandydat" wybrał 1 procent badanych. Siedem procent udzieliło odpowiedzi "nie wiem/trudno powiedzieć/jeszcze nie zdecydowałem".

Na którego z kandydatów startujących w wyborach prezydenckich by Pan(Pani) zagłosował(a)?Sondaż Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24

Gdyby doszło do drugiej tury, według sondażu Andrzej Duda wygrałby z Małgorzatą Kidawą-Błońską. Zdobyły 54 procent głosów, a kandydatka Koalicji Obywatelskiej - 42 procent.

Na którego z tych kandydatów by pan(pani) zagłosował(a), gdyby spotkali się w drugiej turze? Sondaż Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24

Wybory prezydenckie 2020: głosowanie za granicą

Zgodnie z informacją Państwowej Komisji Wyborczej, prawo do oddania głosu w wyborach prezydenckich 2020, czyli tzw. czynne prawo wyborcze, ma obywatel Polski, który najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat, nie został pozbawiony praw publicznych prawomocnym orzeczeniem sądu, nie został ubezwłasnowolniony prawomocnym orzeczeniem sądu i nie został pozbawiony praw wyborczych prawomocnym orzeczeniem Trybunału Stanu.

Obywatele, jeżeli spełniają powyższe warunki, mogą oddać swój głos za granicą. Wyborcy przebywający poza terytorium Polski mają czas do 7 maja, aby zgłosić się w sprawie dopisania do spisu wyborców za granicą.

Wybory prezydenckie 2020: jak głosować poza miejscem zamieszkania

Jeżeli obywatel uprawniony do głosowania chce zagłosować w innym miejscu niż jest na stałe zameldowany lub jeżeli nie ma stałego miejsca zamieszania, to może złożyć wniosek w urzędzie gminy, na terenie której przebywa i w której będzie chciał oddać głos. 

W takim wniosku muszą się znaleźć jego imiona i nazwiska, data urodzenia, imię ojca, numer PESEL , adres stałego zamieszkania oraz adres, pod którym wyborca czasowo mieszka. 

red.

Źródło: tvn24.pl

Tagi:
Raporty:

- Sama zmiana mnie nie razi, ale gdyby mnie ktoś pytał, to doradzałbym inną formę procedowania - mówi tvn24.pl poseł PiS Bartłomiej Wróblewski, jeden z ośmiu posłów klubu PiS, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu nad zmianą Kodeku wyborczego. Kolejnych siedmiu zagłosowało przeciw. Waldemar Andzel, rzecznik dyscypliny w klubie tłumaczy, że były to "pomyłki". - Uważamy, że wybory powinny się odbyć 10 maja - dodaje poseł.

Wybory zapewniają ciągłość władzy państwowej, są bardzo istotne - powiedział starający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda. W telewizji państwowej pytany był o możliwe przełożenie wyborów prezydenckich z powodu epidemii COVID-19. Prezydent podkreślił, że ma nadzieję, że będą warunki do przeprowadzenia wyborów, ale jeżeli epidemia będzie szalała i "będziemy cały czas musieli trzymać dyscyplinę, ograniczenia jakie są w tej chwili, to myślę, że ten termin wyborów wtedy może się okazać nie do utrzymania".

Po nocnych głosowaniach w Sejmie przyjęto specustawę, która ma chronić gospodarkę przed skutkami wywołanymi epidemią COVID-19. Wśród niemal 260 poprawek znalazła się ta, zmieniająca Kodeks wyborczy. Zakłada ona możliwość głosowania korespondencyjnego Zaproponowana została przez PiS. Ta sama partia w 2017 roku wnioskowała o usunięcie takiej możliwości głosowania przez osoby niepełnosprawne.

W sobotę nad ranem Sejm przegłosował nowelizację ustawy dotyczącej koronawirusa. Wcześniej PiS zgłosiło poprawkę, która zmienia Kodeks wyborczy. PiS i Koalicja Obywatelska ostatecznie zagłosowali za nowelizacją ustawy. Przeciw była Lewica i PSL. Koalicja Obywatelska jednocześnie zagłosowała przeciwko poprawce zmieniającej Kodeks wyborczy. Teraz posłowie KO tłumaczą, że "to klasyczna pułapka założona przez Jarosława Kaczyńskiego". - Obliczył sobie, że opozycja zagłosuje przeciwko pomocy dla Polaków - mówił Cezary Tomczyk. - Chciał, by tylko PiS wyszedł na bohaterów - dodał lider PO Borys Budka. Sprawdziliśmy, jak głosowały kluby.

Tarcza antykryzysowa, mająca zniwelować negatywne skutki epidemii koronawirusa, wciąż jest papierowa. Nie ochroni firm przed bankructwem - ocenił w sobotę lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do przyjętej przez Sejm specustawy dotyczącej koronawirusa. Kandydat PSL na prezydenta skrytykował jedną z poprawek, która zmienia Kodeks wyborczy. - Jest to po prostu nie tylko niezgodne z zasadami, z wartościami, ale to jest kompletnie rozbijające jakąkolwiek zasadę zaufania - ocenił.

Widać, dlaczego rządzący nie decydują się na wprowadzenie stanu klęski żywiołowej czy stanu wyjątkowego, ponieważ prą wszelkimi siłami do wyborów prezydenckich. Moim zdaniem pokazuje to stan całkowitego oderwania się od rzeczywistości - powiedział na antenie TVN24 były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień. Odniósł się w ten sposób do zgłoszonej w nocy poprawki Prawa i Sprawiedliwości, która zmienia Kodeks wyborczy. 

- Już nie pierwszy raz się uzasadnia, że to są zmiany techniczne i w tej sytuacji można robić, co się komu żywnie podoba. Nie jest to zmiana techniczna, bo to jest zmiana, która obejmuje znaczącą grupę wyborców - powiedział w sobotę we "Wstajesz i weekend" Wojciech Hermeliński, były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej. Odniósł się do przyjętej przez Sejm poprawki do specustawy dotyczącej koronawirusa, która zmienia Kodeks wyborczy na 42 dni przed wyborami prezydenckimi.

W sytuacji wyjątkowej nie robi się wyborów - oceniła w "Kropce nad i" wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Kandydatka Platformy Obywatelskiej na prezydenta podkreśliła, że w związku z pandemią COVID-19 sytuacja Polsce "jest wyjątkowa", a wyznaczone na maj wybory prezydenckie "mogą poczekać na czasy normalne".

- PiS i obóz rządzący nie kierują się przesłankami racjonalnymi, troską o zdrowie i życie obywateli, tylko przede wszystkim kalkulacją polityczną - powiedział w "Kawie na ławę" wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL). Odniósł się w ten sposób do kwestii organizacji wyborów prezydenckich w czasie rozprzestrzeniania się koronawirusa. - Podstawą zmiany daty wyborów musiałaby być sytuacja wprowadzenia w Polsce stanu nadzwyczajnego - zaznaczył wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.

Jestem przekonany, że w tej chwili nie ma żadnych przesłanek, do tego, by wprowadzić stan klęski żywiołowej, czyli ten najsłabszy ze stanów nadzwyczajnych, a tylko wtedy wybory mogą być odwołane - powiedział w sobotę prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Ocenił też, że kampania trwa, a na braku bezpośredniego kontaktu z wyborcami najwięcej traci Andrzej Duda.