Protest rodziców osób niepełnosprawnych

25 kwietnia 2018

Zgodnie z nowym rozporządzeniem minister edukacji Anny Zalewskiej niepełnosprawnym dzieciom nie będzie przysługiwać nauczanie indywidualne w szkołach. Ich rodzice nazywają to wprost dyskryminacją. - Bez szkoły nie wyobrażamy sobie życia - mówiła reporterowi TVN24 mama jednego z niepełnosprawnych uczniów. - Przepisy są bardzo zagmatwane - podkreślała dyrektor Biura Edukacji Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, odnosząc się do zmian planowanych przez MEN. Materiał magazynu "Czarno na białym".

Ograniczone przepustki, odwołane szkolne wycieczki, zamknięte okna, opuszczone szlabany i kolejne zakazy dla dziennikarzy. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński tłumaczy, że chodzi o bezpieczeństwo. Inaczej jednak atmosferę panującą w polskim Sejmie oceniają dziennikarze, którzy od lat relacjonują wydarzenia z parlamentu. Materiał magazynu "Czarno na białym".

Rząd postanowił przeczekać ten protest. Obawia się, żeby nie otworzyć drzwi dla innych tego typu wydarzeń - mówił w "Faktach po Faktach" o proteście osób niepełnosprawnych i ich opiekunów w Sejmie były minister spraw zagranicznych i były minister finansów Andrzej Olechowski. - Im dłużej trwa, tym większe jest ryzyko, że zdarzy się coś bardzo przykrego - uznał.

Czy powinno się zabraniać tym matkom zawieszenia informacji, że one protestują? To jest ich jedyna nadzieja, że będzie jakieś otwarcie. Jeżeli będziemy ich zamykać w coraz ciaśniejszym kole, to możliwość rozmów, zaufania wzajemnego maleje - oceniła w "Tak jest" w TVN24 Janina Ochojska, szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej.

Nie znam jego stanowiska służbowego. Wiem, że jest wieloletnim pracownikiem Kancelarii Sejmu - mówił Andrzej Grzegrzółka, dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu o Robercie Pręgowskim, który brał najaktywniejszy udział w powstrzymaniu w Sejmie protestujących kobiet. Panie chciały wywiesić na zewnętrznej ścianie budynku transparent. Jak mówią, Pręgowski użył wobec nich siły.

Protestujące matki chciały w czwartek - dzień przed rozpoczęciem Zgromadzenia Parlamentarnego NATO - wywiesić przez okno Sejmu baner w języku angielskim, który miał zwracać uwagę zagranicznych gości na ich protest. Nie pozwoliła na to straż marszałkowska i doszło do przepychanek. Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus opublikowała na Twitterze zdjęcie obrażeń, których - jak napisała - w trakcie próby wywieszenia transparentu doznała Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych.

"Nie ustępuję i proszę po raz kolejny marszałka Marka Kuchcińskiego o spotkanie z protestującymi w budynku Sejmu" - napisała Janina Ochojska na Twitterze. We wtorek Marek Kuchciński wyraził zgodę na jej wejście do Centrum Medialnego Kancelarii Sejmu. Prezes Polskiej Akcji Humanitarnej nadal nie może jednak wejść na korytarze sejmowe, by spotkać się z protestującymi.

Nie jestem mediatorem, fachowcem w tej dziedzinie. Natomiast mogę być "zmiękczaczem" - powiedziała Janina Ochojska. Zaproponowała pośredniczenie w rozmowach między protestującymi w Sejmie osobami niepełnosprawnymi i ich opiekunami a rządem. - Chodzi o to, żeby próbować znaleźć jakieś wyjście – podkreśliła.

"Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wyraził zgodę na wejście Janiny Ochojskiej do Centrum Medialnego Sejmu, nie do Sejmu do protestujących" - przekazała na Twitterze założycielka i prezes fundacji Polska Akcja Humanitarna. Zaapelowała ponownie o zgodę na wejście do parlamentu. Do decyzji marszałka odniósł się dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu. - To nie jest chytry plan kancelarii ani fortel - podkreślił Adam Grzegrzółka.

Około godziny 8 rano do protestujących 35. dzień w Sejmie rodziców osób niepełnosprawnych przyszli funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej. Domagali się zdjęcia ze ściany wywieszonych tam pocztówek, które przebywający w parlamencie dostają z całego kraju od osób popierających protest. Strażnicy próbowali sami je zdjąć.

Ludzie z obozu Zjednoczonej Prawicy mogą być u władzy tylko i wyłącznie, kiedy dzielą społeczeństwo - mówił w "Faktach po Faktach" były prezydent Lech Wałęsa. Podkreślił, że rozwinięte społeczeństwo musi znaleźć rozwiązanie problemów niepełnosprawnych. Nie wykluczył, że wróci do protestujących w Sejmie i z nimi zostanie.

Od dwóch miesięcy łamane są podstawowe prawa polskich obywateli - tak Cezary Tomczyk, poseł Platformy Obywatelskiej, komentował ograniczenia w dostępie do budynku Sejmu. Gość "Tak jest" dodał, że "mamy marszałka, którzy nie zawaha się użyć Straży, po to, żeby usunąć posłów z Sejmu". Natomiast poseł klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Gryglas podkreślił, że w parlamencie "narasta poziom agresji".

- Te strzelnice, obrona terytorialna, te ławeczki, to wszystko też jest dla osób niepełnosprawnych - przekonywała podczas piątkowych obrad sejmowej komisji do spraw osób niepełnosprawnych Bernadetta Krynicka (PiS). Odpowiadała w ten sposób na zarzuty opozycji, że państwo wydaje pieniądze na budowę strzelnic w polskich gminach, zamiast pomóc niepełnosprawnym.