Zatruta woda w Gołdapi

Brak wody w Gołdapi
Brak wody w Gołdapi
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Na ulicach beczkowozy, wokół policyjne ostrzeżenia i bardzo groźna dla zdrowia woda w kranach. W takiej sytuacji znalazło się około 18 tysięcy mieszkańców Gołdapi (woj. Warmińsko-Mazurskie).

W środę podczas rutynowych badań sanepid wykrył, że woda z wodociągów w Gołdapi i dziewięciu okolicznych wsiach jest skażona i nie nadaje się do picia. Z wodociągu korzysta aż 16 tys. ludzi.

Siedmiokrotnie więcej od normy

Woda z wodociągu w Gołdapi jest skażona trichloroetenem i tetrachloroetenem. Normy tych związków są przekroczone siedmiokrotnie. - Oba czynniki chemiczne spożywane w przekroczonych dawkach mogą być niebezpieczne dla zdrowia - informuje sanepid.

Burmistrz: Mamy nadzieję, że ten kryzys się skończy

Burmistrz: Mamy nadzieję, że ten kryzys się skończy

Beczkowozy na ulicach

Mieszkańcy Gołdapi i okolicznych wsi od czwartku rano mogą pobierać wodę pitną z ustawionych na ulicach beczkowozów. W wodę zaopatrzono także miejscowe piekarnie, przedszkola, szkoły, restauracje i stołówki - poinformował burmistrz Gołdapi Marek Miros.

"Apelujemy by tej wody nie pić"

- Wody w kranach nie zakręcamy, nadaje się ona do celów sanitarnych i higienicznych. Apelujemy jednak do mieszkańców by tej wody nie pić - podkreślił Miros.

W czwartek pobrane zostaną ponownie próbki wody do badań. Tym razem z rzeki Gołdap i ujęć głębinowych, by sprawdzić, gdzie może być źródło skażenia. Wcześniej badano wodę płynącą z kranów.

Źródło: PAP, TVN24, IAR

Czytaj także: