"Wałęsa nie zostawiłby podartych kartek"

2106PITERA.avi
2106PITERA.avi
- Skandalem jest, że za państwowe pieniądze, pod patronatem państwowego instytutu wydaje się książkę z polityczną tezą - mówił w "Magazynie 24 Godziny" Tomasz Kalita z SLD komentując publikację IPN o Lechu Wałęsie. - Skandalem jest to, że pan kwestionuje prawo naukowców do prowadzenia badań - ripostował Girzyński. A Julia Pitera sugerowała, że ktoś celowo zostawił ślady niszczenia akt Wałęsy.

W "Magazynie 24 Godziny" goście dyskutowali o książce "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka.

Każdy boryka się ze swoją przeszłością samemu. Tak jak ja odpowiadam za swoje postępowanie, tak samo odpowiada prezydent Wałęsa. Zbigniew Girzyński, PiS
"Każdy odpowiada za swoje czyny"

"Każdy odpowiada za swoje czyny"

- Mnie frapuje sprawa wydartych kartek z akt - mówiła Julia Pitera z PO. - Skoro to nie były oryginały tylko kopie, to gdyby to Wałęsa wyrwał strony, to nie zostawiałby podartych w połowie kartek, zrobił by nową paginację, mógłby to perfekcyjnie sfałszować - podkreślała. - Ktoś to zrobił tak, żeby było widać, że akta były niszczone - dodała.

Kalita: Czym my się zajmujemy?Z kolei Tomasz Kalita z SLD podkreślał jałowość dyskusji na temat publikacji IPN. - Czym my się zajmujemy od kilku dni - pytał. - Znowu tarzamy się w przeszłości. To jest akcja środowisk zbliżonych do PiS. IPN to jedyna polityczna zabawka, która im została, by wywołać debatę w kategoriach polityki historycznej. Powinniśmy dyskutować o bezpiecznych wakacjach, o spowolnieniu gospodarczym - przekonywał.

- Chyba nikt nie ma wątpliwości, że IPN jest instytucją polityczną, mocno zideologizowaną i dawno powinien zostać zlikwidowany. To ostatnie narzędzie, dzięki któremu PiS prowadzi politykę podziałów w polskim społeczeństwie - zaznaczył Kalita.

"Powinniśmy rozmawiać o bezpiecznych wakacjach"

"Powinniśmy rozmawiać o bezpiecznych wakacjach"

Natomiast Julia Pitera stwierdziła, że polityczny charakter tej książce został nadany przez polityków. - Najbardziej przez Jarosława Kaczyńskiego. Tak jakby ta książka była jego rozrachunkiem z epoką, z którą on się permanentnie spiera - podsumowała Pitera.

Źródło: TVN24, Fakty TVN

Czytaj także: