Rzeka "darowała" nam część Słowacji

Ostatnie powodzie przesunęły granicę
Ostatnie powodzie przesunęły granicę
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Niedawne powodzie w Tatrzańskim Parku Narodowym spowodowały, że polsko-słowacka granica przesunęła się o kilkadziesiąt metrów. Sprawą już zainteresował się słowacki MSZ, bo w grę wchodzi wyjątkowo urokliwy zakątek.

Jak doszło do tego "zaboru"? Słowacka telewizja "Markiza" wyjaśnia, że jeden z tatrzańskich odcinków polsko-słowackiej granicy państwowej przebiega potokiem Biała Woda. Rzeka zmieniła jednak bieg o około 50 metrów, gdy jej wezbrane wody utworzyły z drzew i kamieni zaporę, a następnie ją ominęły. W rezultacie terytorium Polski powiększyło się o 2,5 ha kosztem naszego południowego sąsiada.

Stawka jest wysoka

Sprawą obiecał się zająć minister spraw wewnętrznych Słowacji Robert Kalinak. Telewizja Markiza podała, że "strona polska jest gotowa do rozmów na ten temat". Ponieważ w grę wchodzi wyjątkowo urokliwy zakątek, a rwący potok porwał również kamienie graniczne, negocjacje mogą być zacięte.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Czytaj także: