Prawnik Kaczyńskich: Dokumenty najpierw do prokuratury

Rogalski: Dokumenty do RBN, to budzi moje wątpliwości
Rogalski: Dokumenty do RBN, to budzi moje wątpliwości
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
- Liczę, że dzięki tym stenogramom zdołamy ustalić, jak było rzeczywiście. Wprawdzie nie wiemy jeszcze, jakie materiały zostaną przekazane, ale miejmy nadzieję, że dzięki nimi skończą się wreszcie manipulacje i niejasności - mówi mecenas Rafał Rogalski, pełnomocnik rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, w tym rodziny Kaczyńskich.

Jeszcze w poniedziałek szef MSWiA Jerzy Miller ma przywieźć z Moskwy do Warszawy przywieźć dokumenty potrzebne do wyjaśnienia okoliczności katastrofy samolotu pod Smoleńskiem. W pierwszej kolejności zapoznają się z nimi członkowie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

To nie do końca podoba się Rogalskiemu. - Myślę, że jest to specyficzny tryb. Pierwszym organem, który powinien otrzymać te dokumenty i podjąć decyzję co do ich ujawnienia, jest prokuratura wojskowa. To ona prowadzi śledztwo. Tryb ujawnienia najpierw dokumentów RBN budzi moje wątpliwości – nie kryje Rogalski.

Wątpliwości mecenasa

- Wnioski o udzielenie pomocy prawnej, które wystosowała polska prokuratura wojskowa do strony rosyjskiej, zostały zrealizowane w bardzo małym stopniu. Boję się sytuacji, w której RBN będzie dysponował większą ilością materiałów niż prokuratura - tłumaczy.

Rogalski ma też wątpliwości, czy RBN jest właściwym organem do tego, by ustalić, w jakim zakresie ujawniona publicznie zostanie zawartość czarnych skrzynek prezydenckiego Tu-154.

Źródło: tvn24

Czytaj także: