PiS: Parafianowicz do dymisji

 
PiS uważa, że Parafianowicz powinien zostać zdymisjonowany
Źródło zdj. gł.: Ministerstwo Finansów
Premier w postępowaniu administracyjnym i prokuratura powinni sprawdzić kulisy uchylenia decyzji o postawieniu zarzutów przekroczenia uprawnień wiceministrowi finansów Andrzejowi Parafianowiczowi - uznali w programie "Kawa na ławę" politycy PSL, SLD i PJN. Zbigniew Girzyński z PiS poszedł dalej. - Parafianowicz powinien zostać zdymisjonowany, to nie ulega wątpliwości - stwierdził. Stefan Niesiołowski z PO zarzucił opozycji, że całą sprawę próbuje upolitycznić.

Jak ujawnił tvn24.pl wiceministrowi finansów Andrzejowi Parafianowiczowi miały zostać postawione zarzuty w śledztwie dotyczącym m.in. nacisków na dyrektora krakowskiego Urzędu Kontroli Skarbowej. Prokuratorzy badali, czy wiceminister mógł spowodować zmianę decyzji skarbówki w sprawie kontroli w Rafinerii Trzebinia SA. Urząd skarbowy odpuścił Rafinerii Trzebinia zapłacenie prawie 900 mln. zł. zaległej akcyzy.

Jednak szef katowickiej Prokuratury Okręgowej unieważnił decyzję o przedstawieniu zarzutów. W tym samym dniu na przesłuchanie wezwany był rzecznik rządu Paweł Graś. Nie stawił się, bo - jak stwierdził - miał zaplanowany wyjazd. A śledczy chcieli się dowiedzieć, dlaczego w sierpniu 2008 r. intensywnie kontaktował się z Parafianowiczem. Niedługo potem zapadła korzystna dla rafinerii decyzja skarbówki.

"Posiedzenie jak najszybciej"

Poseł Kalisz potwierdził, że ws. wiceministra Parafianowicza i Rafinerii Trzebinia będzie nadzwyczajne posiedzenie komisji sprawiedliwości i praw człowieka na wniosek posłów PiS. Zadeklarował, że zwoła je jak najszybciej: w przyszłym lub kolejnym tygodniu. Jego zdaniem, zarzut dla wiceministra został źle sformułowany, stąd cała sprawa.

Poseł Kłopotek przekonywał, że w sprawie uchylenia decyzji o przedstawieniu wiceministrowi zarzutów - po linii administracyjnej - powinny zareagować służby premiera i sprawdzić to, a ze swej strony powinien zrobić to prokurator. - Poczekajmy - zwrócił się do polityków. - Najgorsze będzie to, jak zaczniemy to politycznie rozrabiać - dodał.

Zbigniew Girzyński z PiS uważa, że coś jest na rzeczy. - To nie są pierwsze nieprawidłowości i niejasności wokół tego wiceministra. Już kiedyś pojawiły się zarzuty, że jako wiceminister brał pieniądze z jednej ze spółek. Ma niejasne powiązania, a jest w randze Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej. To rzuca cień na standardy w PO - stwierdził polityk PiS. - Parafianowicz powinien zostać zdymisjonowany, to nie ulega wątpliwości.

Zdaniem Girzyńskiego, osoba na takim stanowisku powinna być poza wszelkim podejrzeniem.

Stefan Niesiołowski z PO zarzucił PiS-owi, że robi ze sprawy Parafianowicza sprawę polityczną i hucpę w sytuacji, gdy nie ma do tego podstaw tylko po to, by "obciążyć" PO. Bo - jak to określił - "chyba dobrze, że prokuratura uchyliła swoją decyzję i ludzie zostali oczyszczeni".

"To robota dla Pitery"

Te argumenty nie przekonały Pawła Kowala z PJN, który zastanawiał się, dlaczego premier nie wszczął wewnętrznego postępowania w rządzie i nie przedstawił potem raportu opinii publicznej.

- Jesteśmy skazani na nieustanne walki (polityków - red.), a przecież nikt się na tym nie zna - powiedział Kowal. - A jeśli jest podejrzenie, że był jakiś nacisk administracyjny na urzędników, to najprościej powiedzieć, żeby to zostało sprawdzone w wewnętrznym trybie rządowym. Od tego zawsze trzeba zacząć, nie byłoby wtedy nieustannych kłótni - dodał.

Przytakiwał mu Kalisz. Niesiołowski ostro jednak oponował, podkreślając, że to niemożliwie, żeby rząd się sam kontrolował, gdyż - w jego opinii - od tego jest prokuratura. - Problem leży gdzie indziej, w niejasnych przepisach dotyczących akcyzy, skoro są wydawane sprzeczne decyzje

- Minister ds. walki z korupcją powinna wszcząć w tej sprawie postępowanie. Z jednej sprawy powinno być postępowanie prokuratorskie, a z drugiej administracyjne. To jak najbardziej robota dla pani minister Pitery - powtórzył Kłopotek.

Źródło: tvn24

Czytaj także: