Kraków kruszy kopie gejom

 
Władysław III Warneńczyk, król wszystkich Polaków
Źródło zdj. gł.: Archiwum TVN24
W rocznicę urodzin Władysława Warneńczyka krakowscy geje chcieli na rynku wystawić "Gejowskie miłostki króla". Będą musieli jednak poczekać z uczczeniem urodzin swojego nowego patrona. Do dawnej stolicy przyjeżdża bowiem prezydent, krzyżując plany mniejszości.

31 października na Rynku pod Bramą Floriańską miało się odbyć przedstawienie "Gejowskie miłostki króla". Po spektaklu o ostatnich dniach życia Warneńczyka planowano przemarsz pod Wawel i złożenie kwiatów na symbolicznym grobie władcy.

- To ma być święto symboliczne, mówiące o tym, że Kraków jest miastem różnorodności. Łukasz Pałucki z ILGCN

- Musiałem odmówić z powodu konfliktu terminów. W tym samym czasie na Rynku będą odbywać się uroczystości z okazji wyzwolenia Krakowa z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego - powiedział "Gazecie Wyborczej" Tadeusz Czarny, dyrektor wydziału spraw społecznych. - Nie miało to nic wspólnego z charakterem happeningu - powiedział.

Dawna Polska przyjazna mniejszościom

Władysław III Warneńczyk, polski król, to bohater zbrojnych wypraw przeciwko Turkom. 10 listopada 1444 r. zginął w tragicznej bitwie pod Warną nad Morzem Czarnym. Postać ta wzbudzała zawsze wiele gorących dyskusji. Do dziś toczą się spory historyków m.in. o orientację seksualną króla.

Politycy SLD Jerzy Wenderlich i Ryszard Kalisz na paradzie równości z Warszawy
Politycy SLD Jerzy Wenderlich i Ryszard Kalisz na paradzie równości z Warszawy
Źródło zdjęcia: Archiwum

Homoseksualiści z Krakowa organizujący obchody rocznicy jego urodzin nie mają jednak wątpliwości.

- Dziś świat uważa nas za homofobów, tymczasem historia pokazuje, że w średniowieczu byliśmy jedynym krajem, gdzie homoseksualistów nie karano śmiercią za ich orientację - podkreśla w "Gazecie Wyborczej" Łukasz Pałucki z Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na rzecz Kultury (ILGCN).

Problemy z przemarszami

Jak podaje "GW" organizatorzy nie dostali również zgody na przemarsz, bowiem zdaniem urzędników ich wniosek był niekompletny. - Prosimy miasto o wyznaczenie innej trasy, takiej, która nie kolidowałaby z trasą prezydenta - mówi Łukasz Pałucki. - Nie możemy przenieść imprezy na inny dzień. Bo jak tu przełożyć urodziny króla?!

Ale czy był gejem?

Na formalnych problemach sprawa się jednak nie kończy.

- Jan Długosz (...) podaje, że król się źle prowadził, co jednak nie jest jednoznaczne z tym, że był gejem. Kroniki Długosza nie są tu dowodem. Janusz Sroka z Instytutu Historii UJ

Zdanie tego nie podzielają jednak krakowscy historycy. - Jan Długosz w swoich tekstach pisze o "sprośnym i obrzydliwym nałogu" króla, jednak nie precyzuje, co to za nałóg - mówi Janusz Sroka z Instytutu Historii UJ. - Podaje, że król się źle prowadził, co jednak nie jest jednoznaczne z tym, że był gejem. Kroniki Długosza nie są tu dowodem - podkreśla.

- Tak naprawdę nigdy nie dowiemy z całą pewnością, czy Warneńczyk był gejem - przyznaje Pałucki dodając, że chodzi o coś zupełnie innego. - To ma być święto symboliczne, pokazujące, że Kraków jest miastem różnorodności.

Źródło: Gazeta Wyborcza, tvn24.pl

Czytaj także: