Kiszczak niszczył żołnierzy Andersa

 
Kolejna ciemna karta przeszłości Kiszczaka
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Czesław Kiszczak jako młody kapitan Informacji Wojskowej zajmował się rozpracowywaniem oficerów, którzy walczyli w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie - donosi "Polska". Dziennikarze dotarli do archiwalnych dokumentów, z których wynika, że oskarżał on polskich żołnierzy o przygotowywanie akcji dywersyjnych i szpiegostwo.

Informacji Wojskowa była bezpośrednim przedłużeniem sowieckiego wywiadu wojskowego Smiersz.

– Co nowego wnosi ten dokument? Dotychczas wiedzieliśmy tylko, że Kiszczak był oficerem Informacji Wojskowej. Teraz wiemy, jakie były jego zadania – powiedział "Polsce" ekspert ds. wojskowych, historyk Instytutu Pamięci Narodowej Paweł Piotrowski.

W dokumencie z 1950 roku podpisanym przez Kiszczaka, znajdować ma się opis rzekomych przygotowań do tego rodzaju akcji. Miała ich dokonać grupa 220 oficerów, którzy zamierzali wrócić z zagranicy po wojnie do Polski.

"Sabotażyści"?

"Przy wyborze ludzi, tak na terenie Anglii, jak i Włoch, poza wyrobieniem ideowym brano pod uwagę fachowe możliwości wykonania powierzonych zadań" – mówi raport Kiszczaka. "Szkolono w akcji sabotażowej, minerstwie, pirotechnice i niszczeniu urządzeń kolejowych" – zauważył ówczesny kapitan.

Teraz gen. Kiszczak już takich ocen nie wystawia. – Oni nie stanowili żadnego niebezpieczeństwa dla państwa polskiego – przyznaje w rozmowie z dziennikiem „Polska”. Twierdzi także, że swoich raportów nie pamięta. – Mówimy o sprawach sprzed 60. lat – mówi. Odmówił jednak spotkania z dziennikarzami, którzy zaproponowali mu obejrzenie dokumentu.

Źródło: Polska

Czytaj także: