Kamiński: Prezydentowi zależy na Traktacie

"Prezydent nie chce blokować ratyfikacji"
"Prezydent nie chce blokować ratyfikacji"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
- Prezydent z pewnością nie zablokuje ratyfikacji Traktatu - powiedział w "Kropce nad i" minister w kancelarii prezydenta, Michał Kamiński. Zaprzeczył też zarzutom, że Polska podporządkowuje się Irlandii. - Kierujemy się tylko interesem państwa - zapewnił.

Kamiński przypomniał, że to prezydent przekonywał posłów PiS, by poparli ratyfikację. – Jednak w Unii zasada jest taka: albo wszyscy Traktat ratyfikują, albo on nie istnieje, a prezydent powinien stać na straży tej zasady – przekonywał minister. Jak dodał, działania te prowadzone są w interesie Polski, a cała sytuacja jest według niego burzą w szklance wody.

Nie był zadowolony z decyzji Irlandczyków

- Prezydent nie przyjął z zadowoleniem wyniku irlandzkiego referendum - twierdzi Kamiński. - Teraz liderzy europejscy zastanawiają się, jak skłonić Irlandię do przewartościowania swojej decyzji i podpisania Traktatu. Niektórzy mówią, że trzeba wywierać presję, ale prezydent chce pokazać, że Polska szanuje jej wybór – dodał.

Dopóki Irlandczycy nie zmienią swojego zdania, Traktat pozostaje w próżni. Michał Kamiński, minister w kancelarii prezydenta

Jak podkreślił, Lech Kaczyński nigdy nie powiedział, że Traktat jest martwy i że nie chce jego ratyfikacji. - Ale teraz podpisanie byłoby sygnałem, że Europa odchodzi od zasady jednomyślności – uważa prezydencki minister.

Według Kamińskiego, gdy tylko Traktat będzie gotowy do ratyfikacji, Lech Kaczyński dokument podpisze. - Prezydent nie mówi "nie" Traktatowi i zależy mu, by wszedł on w życie. Ale dzisiaj trzeba dać sobie czas – uważa. – Dopóki Irlandczycy nie zmienią swojego zdania, Traktat pozostaje w próżni – ocenia Kamiński.

(PRZECZYTAJ CO NA TEMAT TRAKTATU POWIEDZIAŁ LECH KACZYŃSKI)

"Gdyby PiS chciał płacić za tarczę, umowa byłaby już podpisana"

Nie wiem, dlaczego minister Sikorski odradzał Fotydze wyjazd, skoro gołym okiem widać, że nic złego z jej wizyty nie wynikło. Michał Kamiński o wizycie Anny Fotygi w USA

Czy to dobrze, że negocjacje z USA w sprawie tarczy nadal trwają? (Tuż po rozmowie Michała Kamińskiego z Moniką Olejnik pojawiły się informacje o tym, że zakończyły się robocze rozmowy ws. tarczy)– Lepiej, że się nie zakończyły, niż miałyby się zakończyć negatywnie – ocenił Kamiński. Według niego, nie powinniśmy za darmo oddawać tarczy. Zaprzeczył jednak zarzutom, jakoby rząd PiS chciał zapłacić Amerykanom za tarczę (mówił o tym we wtorek w „Magazynie 24 Godziny Sławomir Nowak). – Gdyby te oskarżenia były prawdą, to umowa z USA byłaby podpisana w maju zeszłego roku – tłumaczył Kamiński.

Jak dodał, rząd Jarosława Kaczyńskiego prowadził w sprawie tarczy twarde negocjacje, dotyczące tego, co Polska dostanie w zamian.

"Wizyta Fotygi nie zaszkodziła negocjacjom"

- Nie sądzę, by premier dostał jakieś sygnały, że wizyta Anny Fotygi w USA zaszkodziła negocjacjom ze Stanami – uważa Kamiński. – Rząd powinien być wdzięczny, że prezydencka minister spotkała się z amerykańskimi politykami – dodaje. Według niego, przez premiera przemawia chęć "dokopania przeciwnikowi politycznemu". – Nie wiem, dlaczego minister Sikorski odradzał Fotydze wyjazd, skoro gołym okiem widać, że nic złego z jej wizyty nie wynikło – zaznaczył Kamiński.

(CZYTAJ WIĘCEJ O MISJI ANNY FOTYGI W USA)

Źródło: TVN24, Fakty TVN

Czytaj także: