Gosiewski: nie zataiłem dochodów

Poseł odpiera zarzuty "Wprost"
Poseł odpiera zarzuty "Wprost"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
- Nie zataiłem części swoich dochodów w oświadczeniu majątkowym za 2001 rok - twierdzi Przemysław Gosiewski. O ukryciu przez niego dochodów pisze tygodnik "Wprost" na swojej stronie internetowej.

W 2001 roku Przemysław Gosiewski pracował jako doradca w gabinecie ówczesnego ministra sprawiedliwości, Lecha Kaczyńskiego, oraz jako radca w ministerstwie. Następnie jeszcze w tym samym roku został wybrany na posła na Sejm, tak więc, zdaniem tygodnika "Wprost" powinien on swoje dochody majątkowe wykazać w dwóch oświadczeniach: za cały rok 2001 i po tym, jak otrzymał mandat posła. "Wprost" twierdzi, że Gosiewski zataił swoje dochody, jakie otrzymał pracując w resorcie sprawiedliwości.

Gosiewski odpiera zarzuty

Są dwa oświadczenia. Jedno jest składane na chwilę rozpoczęcia pełnienia mandatu (poselskiego). Ja wówczas nie pracowałem w ministerstwie sprawiedliwości, w związku z tym nie miałem co pokazywać Przemysław Gosiewski

- Są dwa oświadczenia. Jedno jest składane na chwilę rozpoczęcia pełnienia mandatu (poselskiego). Ja wówczas nie pracowałem w ministerstwie sprawiedliwości, w związku z tym nie miałem co pokazywać - mówi Gosiewski. Twierdzi on, że odpowiednie oświadczenie, zawierające wszystkie uzyskane tam dochody, złożył w Ministerstwie Sprawiedliwości.

"Znam przepisy"

Dodał, że mimo iż zna przepisy, zasięgnął rady jak złożyć oświadczenie, aby nie było pomyłki. - Znam te przepisy, sam je pisałem, jeśli chodzi o samorządy. W oświadczeniu, które składa się z początkiem kadencji, przedstawia się stan na dzień rozpoczęcia kadencji. Taka jest interpretacja - powiedział Gosiewski.

"To jest kwestia wiarygodności politycznej"

Nie ma sankcji za niewpisanie, zostaje tylko kwestia wiarygodności politycznej i przyzwoitości. Widać, że na tej wiarygodności politycznej jest uszczerbek Jerzy Szmajdziński

- Nie ma sankcji za nie wpisanie, zostaje tylko kwestia wiarygodności politycznej i przyzwoitości. Widać, że na tej wiarygodności politycznej jest uszczerbek - powiedział wicemarszałek Sejmu, Jerzy Szmajdziński odwołując się do kwestii oświadczenia majątkowego Gosiewskiego. Jego zdaniem szef klubu PiS powinien wpisać wszystkie swoje dochody za 2001 rok.

Nowi posłowie i senatorowie na złożenie oświadczenia majątkowego mają czas do złożenia ślubowania w nowej kadencji. Do złożenia oświadczenia w tym czasie zobowiązuje posłów i senatorów ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora. mgo //tr

Źródło: PAP, lex.pl

Czytaj także: