Golf "sam na sam" z latarnią

 
Samochód powalił jedyną na parkingu latarnię
Źródło zdj. gł.: policja
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Okazuje się, że pusty parking przed marketem, może być dla kierowców miejscem zdradliwym. W Gryficach kierowca golfa ściął w Święto Niepodległości latarnię. Policjantom przyznał, że słupa (jedynego zresztą na placu) po prostu nie zauważył.
Kierowca golfa był trzeźwy
Kierowca golfa był trzeźwy
Źródło zdjęcia: policja

Siła uderzenia była potężna, a wypadek, mimo że pozornie niegroźny, mógł skończyć się tragicznie - poza kierowcą w aucie siedziała bowiem jego żona i 10-letnia córeczka. Dziecko z podejrzeniem wstrząsu mózgu trafiło do szpitala.

Kierowcy i jego żonie nic się nie stało. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy.

Źródło: tvn24.pl

Czytaj także: