Dzieci uratowały sarenki

Gdyby nie dzieci, sarenki by nie przeżyły
Gdyby nie dzieci, sarenki by nie przeżyły
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Skazane na śmierć sarenki uratowane przez grupkę dzieci. Maleństwa, których matka zginęła pod kołami samochodu, dwa dni przeleżały w trawie.

Dzieci z Tarnowca wracały w czwartek z procesji Bożego Ciała, kiedy nagle usłyszały piski w trawie. Natychmiast zaalarmowały rodziców. Okazało się, że w zaroślach przy poboczu leżą dwie niespełna miesięczne sarenki.Były wycieńczone i nie mogły ustać na nogach.

Rodzina z Tarnowca nakarmiła je i zapewniła im opiekę. - Gdyby nie te dzieci, zwierzęta nie miałyby żadnych szans. Ich matka zginęła i małe zostałyby już w tej okolicy - powiedział przedstawiciel miejscowego nadleśnictwa.

Do wypadku, w którym potrącona została matka maluchów doszło z wtorku na środę na drodze powiatowej do Zawad, jakieś 300 metrów od skrzyżowania w Tarnowcu (pow. tarnowski). Sprawca odjechał i do dziś nie wiadomo, kim jest.

Maluchy, początkowo wystraszone obecnością ludzi, teraz dają się trzymać na rękach i spokojnie rosną.

Więcej dzisiaj w magazynie Prosto z Polski, od 17.00 w TVN24.

Źródło: tvn24

Czytaj także: