TVN24 | Polska

Morawiecki i Przyłębska mogli brać udział w naradach o wyborze szefa izby SN. Katarzyna Lubnauer i Kamil Bortniczuk komentują

TVN24 | Polska

Autor:
mjz/kab
Źródło:
TVN24
Lubnauer: to wygląda jak rozmowa, gdzie dwóch polityków dyskutuje, kogo byłoby lepiej wsadzić na daną fuchę
Lubnauer: to wygląda jak rozmowa, gdzie dwóch polityków dyskutuje, kogo byłoby lepiej wsadzić na daną fuchęTVN24
wideo 2/3
TVN24Lubnauer: to wygląda jak rozmowa, gdzie dwóch polityków dyskutuje, kogo byłoby lepiej wsadzić na daną fuchę

Premier Mateusz Morawiecki oraz prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska mogli mieć bezpośredni wpływ na wybór p.o. prezesa jednej z nowych izb Sądu Najwyższego. Tak wynika z korespondencji, która ma pochodzić ze skrzynki szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka. Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej oceniła w "Tak jest" w TVN24, że "to jest typowy przykład tego, dlaczego praworządność nie jest w tej chwili cechą, którą można przypisać do państwa polskiego czasów PiS-u". Kamil Bortniczuk z klubu PiS przekonywał, że nie ma żadnego potwierdzenia autentyczności tych maili.

Jak wynika z korespondencji, która pojawiła się w środę na stronie internetowej publikującej maile, które mają pochodzić ze skrzynki Michała Dworczyka, szefa kancelarii premiera, zarówno premier Mateusz Morawiecki, jak i prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska mogli mieć bezpośredni wpływ na wybór p.o. prezesa jednej z nowych izb Sądu Najwyższego.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

"Dwóch polityków dyskutuje, kogo byłoby lepiej wsadzić na tę fuchę"

O tej sprawie dyskutowali w "Tak jest" w TVN24 posłanka Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna) oraz poseł klubu PiS Kamil Bortniczuk (Republikanie).

Lubnauer stwierdziła, że "trudno mówić o praworządności i niezależności sądów, jeżeli o obsadzie ważnego stanowiska w Sądzie Najwyższym podejmuje decyzję pan premier, mimo że prawo do podpisu ma tam tylko prezydent". - Jeszcze w dodatku robi to na zasadzie rozmowy, prawie towarzyskiej, z panią prezes Trybunału Konstytucyjnego - dodała.

- To jest mniej więcej taka rozmowa, jak dwóch polityków dyskutuje, kogo byłoby lepiej wsadzić na tę fuchę - oceniła posłanka.

Jej zdaniem, to jest "typowy przykład tego, po co Zbigniew Ziobro robił to całe zamieszanie" w wymiarze srpawiedliwości. - To jest typowy przykład tego, dlaczego praworządność nie jest w tej chwili cechą, którą można przypisać do państwa polskiego czasów PiS-u - dodała Lubnauer.

Lubnauer: to wygląda jak rozmowa, gdzie dwóch polityków dyskutuje, kogo byłoby lepiej wsadzić na daną fuchę
Lubnauer: to wygląda jak rozmowa, gdzie dwóch polityków dyskutuje, kogo byłoby lepiej wsadzić na daną fuchęTVN24

Bortniczuk: nie ma potwierdzenia autentyczności tych maili

Kamil Bortniczuk przekonywał, że "te maile nie dowodzą niczego, bo niczego nie mogą dowodzić maile, które najzwyczajniej w świecie mogą być sfabrykowane". Dodał, że "jutro można dokładnie takiego samego maila pokazać".

Stwierdził także, że "każde nazwiska można wsadzić w tego typu maila", aby go sfabrykować.

- Nie ma żadnego potwierdzenia autentyczności tych maili, w związku z czym nie ma żadnego powodu, aby o nich rozmawiać - dodał.

Bortniczuk: nie ma żadnego potwierdzenia autentyczności tych maili
Bortniczuk: nie ma żadnego potwierdzenia autentyczności tych maili

Autor:mjz/kab

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości