Przygotuj się na:

BUDOWA PĘTLI NA WOLI

Zarząd Dróg Miejskich rozpoczyna budowę nowej pętli autobusowej na Woli. W związku z tym, od wtorku kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej muszą liczyć się z utrudnieniami. Jak informuje ratusz, stara pętla przy Płockiej jest za mała, by mogło się na niej jednocześnie zatrzymywać kilka autobusów przegubowych.

Ktoś oblał farbą drzwi zabytkowego kościoła świętego Augustyna

TVN Warszawa | Wola

Autor:
kk/ran
Źródło:
tvnwarszawa.pl

Czerwone plamy pojawiły się na drzwiach kościoła św. Augustyna na Nowolipkach. Sprawa została zgłoszona na policję.

"Sprawcy w nocy z 19 na 20 lutego około godziny 00.10 weszli na teren przyległy do kościoła i czerwoną farbą pomalowali drzwi wejściowe, powierzchnię przed drzwiami i ścianę" - napisała na Twitterze Komenda Stołeczna Policji.

- Zostało złożone pisemne zawiadomienie do komendy na Woli. Policjanci będą ustalać świadków i szukają sprawców - dodaje Piotr Świstak z KSP. I zaznacza, że domniemani sprawcy zostali uchwyceni przez kamery monitoringu.

 

Jak podkreśla komenda stołeczna na Twitterze, osoby posiadające wiedzę na temat zdarzenia i sprawców proszone są o kontakt pod nr tel. 477239438 lub 477239426.

Największe zniszczenia widoczne są na lewym skrzydle drzwi. Ale czerwona substancja zabrudziła też fragment kościelnego muru i posadzki przy wejściu.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Ponad stuletnia świątynia

Pierwszą mszę w kościele św. Augustyna odprawiono 10 października 1896 roku. Jest to jedna z nielicznych warszawskich budowli, która przetrwała II wojnę światową. Na zdjęciach z 1944 roku stoi samotnie wśród gruzów dawnego getta.

W czasie Powstania Warszawskiego wieża służyła jako punkt obserwacyjny i gniazdo broni maszynowej. 5 sierpnia została uszkodzona strzałem przez żołnierzy batalionu "Zośka" podczas szturmu na Gęsiówkę. A już po powstaniu, Niemcy kościół podpalili: spłonęła sygnaturka, organy, wszystkie drzwi zewnętrzne. Ogień zajął plebanię i dom parafialny. Ale udało się uratować świątynię.

O świątyni zrobiło się głośno 7 października 1959 roku. Niektórzy ludzie zmierzający na wieczorną mszę o godzinie 19, na wieży kościoła dostrzegli poświatę, a w niej - postać Matki Boskiej. Na wieść o "cudzie na Nowolipkach" przed kościołem zaczęli gromadzić się wierni. Niebezpieczeństwo w tym fenomenie dostrzegła władza ludowa, która nakazała "cud zlikwidować".

Kościół znajduje się w rejestrze zabytków.

Informowaliśmy też o zdewastowaniu murów remontowanego klasztoru karmelitanek:

Wulgarne napisy na murach klasztoru KarmelitanekMateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

Autor:kk/ran

Źródło: tvnwarszawa.pl