Decyzję o zamknięciu trybuny podjęto przed kilkoma dniami po spotkaniu z Polonią Warszawa. Była to kara za zachowanie fanatycznych kibiców Legii, którzy zasiadają na tej trybunie. W 91. minucie na murawę rzucono race, zaś sędzia został zmuszony do przerwania spotkania.
Legia odpowiada
- Spodziewaliśmy się konsekwencji niewłaściwego zachowania naszych kibiców i nie uciekaliśmy od odpowiedzialności, ale orzeczona przez Komisję Ligi kara jest skandaliczna, niewspółmierna do przewinienia i sprzeczna z dotychczasowym orzecznictwem Ekstraklasy SA. Będziemy się odwoływali. Biorąc pod uwagę konsekwencję orzeczenia Komisji Ligi faktyczna kara dla Legii to kilkaset tysięcy złotych. Takiego orzeczenia w historii naszej ligi jeszcze nie było. To pierwsze tego typu zdarzenie na naszym stadionie i nie rozumiemy surowości tej kary. W podobnych przypadkach inne kluby karane były jedynie karami finansowymi. Najwyższa z nich w tym sezonie wynosiła 30 tysięcy złotych. Będziemy z pełną stanowczością walczyć z chuligaństwem na naszym obiekcie. Nie godzimy się – co wielokrotnie udowodniliśmy – na łamanie przepisów, ale uważamy, że receptą na poprawę bezpieczeństwa nie jest z pewnością zamykanie stadionów. Dziś zamiast wsparcia ze strony ligi zawodowej, dostaliśmy nożem w plecy – skomentował decyzję rzecznik prasowy Legii Michał Kocięba
Mecz ze Śląskiem Wrocław zostanie rozegrany w piątek, początek o godz. 20.00.
par