Najnowsze

Wygrali wybory, muszą iść na urlop

Najnowsze

TVN Warszawa
| tvn24.pl, latingossip.comTVN Warszawa

Burmistrzowie, którzy zostali radnymi, od poniedziałku muszą iść na przymusowe urlopy. W Wesołej i Rembertowie wolne weźmie... cały zarząd.

Marcin Rzońca, dotychczasowy wiceburmistrz Śródmieścia, zmieni fotel w urzędzie dzielnicy na ten w radzie miasta. Ale zanim zasiądzie wśród nowych radnych, pójdzie na obowiązkowy urlop.

W podobnej sytuacji znalazło się więcej burmistrzów i wiceburmistrzów, którzy kandydowali do rady miasta, powiatu lub sejmiku województwa.

Nie ma komu rządzić?

- Nie można łączyć stanowiska burmistrza z radnym – przypomina Jarosław Jóźwiak, wicedyrektor gabinetu politycznego prezydent Warszawy.

Zgodnie z prawem, wszyscy muszą zrobić sobie wolne, najpóźniej w ciągu 7 dni od ogłoszenia oficjalnych wyników głosowania. - Jeżeli burmistrz zostaje radnym, to musi przejść na bezpłatny urlop do czasu zaprzysiężenia i następnie na czas sprawowania funkcji – dodaje Jóźwiak.

A to z kolei oznacza - przynajmniej teoretycznie - że w kilku dzielnicach przez najbliższe tygodnie nie będzie komu rządzić.

W Wesołej na urlop idzie cały trzy osobowy zarząd. Podobnie jest w Rembertowie. Z kolei na Bemowie, Bielanach oraz Śródmieściu na przymusowe wolne uda się burmistrz i jeden zastępca. W Wawrze zarząd opuści dwóch wiceburmistrzów, a na Ursynowie i Pradze Południe tylko burmistrzowie.

Czekają na pełnomocnictwa

Zarząd Wesołej odchodzi w komplecie, a ten, który go tymczasowo zastąpi, nie będzie podejmował decyzji. - Jesteśmy w trakcie uzyskiwania pełnomocnictw dla pracowników urzędu, bo cała działalność zarządu, która będzie potrzebna, polega na podejmowaniu uchwał – twierdzi Edward Kłos, burmistrz Wesołej.

Takie pełnomocnictwa będą potrzebne do czasu wybrania nowych władz dzielnic. A to może potrwać, bo najpierw musi zostać zwołana pierwsza sesja, na której radni wybierać będą przewodniczącego i wiceprzewodniczących rady.

Dopiero w następnej kolejności przyjdzie czas na wybór nowych burmistrzów i wiceburmistrzów. Kto zostanie wybrany, zależy przede wszystkim od układu sił w radzie dzielnicy. - W jednych dzielnicach jest większość, która może wybrać samodzielnie burmistrza, w innych musi dojść do ustaleń koalicyjnych – wyjaśnia Jóźwiak.

Anna Kulbicka bf/roody

Pozostałe wiadomości