Przygotuj się na:

ZMIANY I UTRUDNIENIA NA GÓRCZEWSKIEJ

Od nocy z 31 maja na 1 czerwca ruch w obu kierunkach będzie odbywał się jezdnią w kierunku centrum.

    "Kilkaset kilogramów ciekłego betonu, kamieni i żwiru" spadło z budowy biurowca. "Cud, że nikogo nie było na pasach"

    TVN Warszawa | Najnowsze

    Autor:
    mp/pm
    Źródło:
    Kontakt 24
    Piotr / Kontakt 24"Lawina" spadła na przejeżdzające samochody

    - Kilkaset kilogramów ciekłego betonu, kamieni i żwiru spadło na samochody i pobliskie przejście dla pieszych - napisał na Kontakt 24 Piotr, jeden z poszkodowanych w zdarzeniu. - Doszło do awarii pompy do betonu - przyznaje spółka Skanska, która buduje biurowiec.

    Pan Piotr z Warszawy w czwartek około godziny 23 jechał ulicą Prostą z centrum w stronę ronda Daszyńskiego. Jego podróż przerwała "lawina" materiałów budowlanych z pobliskiej budowli. Jak twierdzi, było to "kilkaset kilogramów ciekłego betonu, kamieni i żwiru". Mężczyzna ratował się, przyspieszając i wjeżdżając na czerwonym świetle na pasy i rondo.

    "Nie nadaje się do remontu"

    "Lawina" uszkodziła nie tylko BMW pana Piotra, ale też inne pojazdy, które w tym czasie znajdowały się w pobliżu. - Po oględzinach BMW nie nadaje się do remontu. Uderzające kamienie wyrwały dziurę w szyberdachu podczas jazdy. Środek samochodu został zasypany kamieniami i resztkami betonu - opisuje nasz czytelnik w liście do redakcji Kontaktu 24. - Nie wiadomo, co by się stało, gdybym nie przyspieszył - dodaje.

    Jak precyzuje, osiem innych samochodów ma wybite szyby, porysowany lakier i dziesiątki wgnieceń na karoseriach. Według jego relacji, "lawina" spadła również na pasy dla pieszych przy bardzo ruchliwym skrzyżowaniu. - Tylko cud spowodował, że nikogo nie było na pasach. Gdyby wydarzenie miało miejsce w dzień, kamienie spadające z 22. piętra mogły kogoś śmiertelnie ranić - podkreśla.

    140 tysięcy złotych strat

    Na miejsce przyjechała policja. - Doszło do uszkodzenia kilku pojazdów. Były to uszkodzenia różnego stopnia spowodowane prawdopodobnie tym, że na piętrze budowy trwało wylewanie betonu i część materiału wydostała się i spadła na pojazdy - informuje Marta Sulowska z wolskiej policji. Dodaje, że ze wstępnych informacji przekazanych przez kierownika budowy wynika, że doszło do pęknięcia rury, która podawała beton.

    Główny poszkodowany, czyli nasz czytelnik, w piątek złożył doniesienie na policji o popełnieniu przestępstwa i narażeniu życia innych uczestników ruchu. Dodaje też, że o zdarzeniu poinformował nadzór budowlany.

    - Poszkodowany oszacował straty do 140 tysięcy złotych. Gromadzimy materiały i prowadzimy w tej sprawie czynności - mówi Sulowska.

    Szukają innych poszkodowanych

    Firma Skanska potwierdza, że doszło do takiej sytuacji. - Podczas wylewania betonu na jednym z pięter budynku Generation Park awarii uległa pompa do betonu. Wskutek tego część mieszanki dostała się na karoserię ośmiu samochodów stojących na skrzyżowaniu przy rondzie Daszyńskiego - informuje Aleksandra Roszyk z zespołu komunikacji Skanska S.A.

    Jak podkreśla, wykonawca wyznaczył zespół odpowiedzialny za szczegółowe zbadanie sytuacji, aby uniknąć podobnych zdarzeń w przyszłości. - Staramy się także ułatwić proces zgłaszania szkody przez poszkodowanych. W tym celu zwróciliśmy się do ubezpieczyciela z wnioskiem o priorytetowe potraktowanie tej sprawy, a nasz broker jest do pełnej dyspozycji osób, które w jakikolwiek sposób mogły ucierpieć w wyniku zaistniałej sytuacji - zaznacza Roszyk.

    Skanska poszukuje innych osób poszkodowanych w czwartkowym zdarzeniu. Osoby takie mogą pisać na adres mailowy: szkody.skanska@marsh.com. - Osoba odbierająca wiadomości wie o zaistniałej sytuacji i jest do dyspozycji osób poszkodowanych, aby pomóc przeprowadzić je przez konieczne formalności - zapewnia biuro prasowe spółki.

    Źródło: Kontakt 24

    Autor:mp/pm

    Źródło zdjęcia głównego: Piotr / Kontakt 24