"Gazeta Stołeczna" powołuje się na historię opowiedzianą przez warszawiankę, krewną Angolczyka.
"Wylądowali na Okęciu w piątek w południe. To nie była pierwsza wizyta Claudio w Europie, nie spodziewał się żadnych problemów. Mają obaj ważne wizy turystyczne, odpowiednią ilość gotówki - 6 tys. dolarów i bilety powrotne" - powiedziała.
"Nie mieli rezerwacji"
Zastrzeżenie straży granicznej na Lotnisku Chopina w Warszawie miał wzbudzić fakt, że mężczyzna nie miał wykupionego pobytu w hotelu. Tym samym nie mógł okazać potwierdzenia rezerwacji. Mężczyzna razem z małoletnim synem zostali zatrzymani - noc spędzili w jednej z sal na Okęciu.
Jak relacjonuje "Stołecznej" krewna Angolczyka, w sobotę bliscy przez cały czas próbowali się z kontaktować z zatrzymanym Claudio, uspokajać go.
"Przebywał on razem z małoletnim synem w zamkniętych pomieszczeniach w placówce straży na Okęciu. Bardzo zdenerwowany. Nie wiedział dobrze, co się dzieje, bo mówi po francusku i portugalsku. Pogranicznicy - nie" - czytamy w stołecznej.
Zostali deportowani
Według relacji krewnej Angolczyk nie dostał jednak tłumacza. "Od wczoraj od południa nie dostali też nic do jedzenia i picia" - relacjonowała.
Poinformowano go jedynie, że będzie deportowany w sobotę o godz. 15. Wtedy rodzina - wspólnie z adwokatem i fundacją Ocalenie - zaczęli interweniować. Spotkali się z funkcjonariuszami SG na lotnisku. Tam funkcjonariusze tłumaczyli procedury i zapewniali, że cudzoziemiec będzie mógł do Warszawy wrócić. Ale... czy zechce?"Wątpię, czy będzie chciał" - mówi krewna.
"W całym 2015 roku na wszystkich odcinkach polskiej granicy na kierunku wjazdowym odprawiono 15,9 mln cudzoziemców, a 53 146 nie zezwolono na wjazd. W pierwszym kwartale 2016 roku odprawiono na kierunku do Polski 3,9 mln cudzoziemców i wydano 13 790 decyzji o odmowie wjazdu. Główną przyczyną wydania odmów wjazdu do Polski jest brak ważnej wizy lub dokumentu pobytowego od 57,5 proc. w 2015 r. do 63 proc. ogólnej liczby odmów w 2016 roku" - dowiedziała się "Gazeta Stołeczna".Bliscy Claudio od decyzji się odwołali, bezskutecznie. Sprawy jednak nie odpuszczają."Będziemy się z nim kontaktować, gdy doleci, straż graniczna nie dała nam wglądu do decyzji o odmowie wjazdu. Będziemy starali się ustalić, jaki był powód odmowy" - zapewnia Piotr Bystrianin, szef fundacji Ocalenie, która zajmie się sprawą.
We wrześniu licealiści uratowali rodzinę przed deportacją
Licealiści do urzędników: ratujmy Kubana
kz/sk
Źródło zdjęcia głównego: Adrian Grycuk/CC BY-SA 3.0 pl