Nowe pomysły to efekt zagranicznych staży na jakie wysłani byli ostatnio pracownicy ZTM. Z czeskiej Pragi Adam Szuba z działu organizacji przewozów przywiózł nowy pomysł na podział linii i zwiększenie częstotliwości kursowania tramwajów. Pretekstem do zmian jest zakończenie kluczowych inwestycji komunikacyjnych. Jakich?
– Otwarcie drugiej linii metra, przywrócenie ruchu przy Dworcu Wileński oraz oddanie linii tramwajowych na Powstańców Śląskich i Tarchominie wymaga sporej zmiany w rozkładach jazdy – tłumaczy Adam Szuba.
Nowy podział linii
Obecnie w stolicy funkcjonuje podział na linie magistralne (kursują średnio co 5 minut) i podstawowe (co 10 minut). W proponowanym przez Szubę podziale pozostawiono linie magistralne i podstawowe, jednak z zmieniono częstotliwość kursowania tramwajów. Mają pojawiać się na przystankach odpowiednio co 4 i co 8 minut.
Nowością jest dodanie linii głównych. Te z kolei kursowałyby średnio co 6 minut. – Podział oparty został na badaniu frekwencji na danych liniach. Kluczowe i najbardziej oblegane linię będą kursować najczęściej – wyjaśnia Igor Krajnow, rzecznik ZTM.
Propozycje podziału linii przedstawiają się następująco:- linie magistralne: 2, 9, 17, 24, 31 - linie główne: 1 i 33. - linie podstawowe: 3, 4, 6, 7, 8, 10, 11, 13, 14, 15, 18, 20, 22, 23, 25, 26, 27, 28, 35, 41.
Decyzja jeszcze nie zapadła
Jakie plusy ma rozwiązanie inspirowane stolicą Czech? – Zdecydowanie zwiększą częstotliwość kursowania tramwajów. Skrócą czas oczekiwania na pasażera na przystanku oraz czas podróży tramwajem – wylicza Krajnow.
ZTM nie podaje daty wprowadzenia zmian, bo - jak podkreślają jego przedstawiciele - nie są one jeszcze przesądzone. – Być może uda się je wprowadzić w pierwszym kwartale przyszłego roku – mówi Szuba.
jb/b
Przystanki tramwajowe "na żądanie" od nowego roku