Według pierwszych informacji ranni odnieśli lekkie obrażenia. Poinformowano też, że żywioł uszkodził 22 budynki mieszkalne, sześć szkół oraz 12 placówek medycznych. Dane te przedstawił minister obrony Peru Rafael Belaunde, zaznaczając, że bilans może jeszcze ulec zmianie.
Do trzęsienia doszło w czwartek około godziny 13 czasu lokalnego. Jego epicentrum znajdowało się w regionie Ayacucho, na południu kraju. Peruwiański Instytut Geologiczny (IGP) określił magnitudę wstrząsu na 7,2. Nieco niższą wartość - 6,7 - podała amerykańska służba geologiczna USGS. Skutki trzęsienia były najbardziej widoczne w Ayacucho oraz sąsiednich regionach. Wstrząsy dotarły jednak również do stolicy Peru - Limy.
Peru obszarem wysokiej aktywności sejsmicznej
Czwartkowe trzęsienie jest kolejnym, do którego doszło w północno-zachodniej części Ameryki Południowej w ostatnich miesiącach. W czerwcu dwa mocne wstrząsy nawiedziły Wenezuelę, gdzie bilans ofiar śmiertelnych wyniósł co najmniej 6,3 tysiąca osób. W sierpniu ziemia zatrzęsła się w zachodniej Kolumbii, gdzie życie straciło ponad 300 osób.
Peru leży w jednym z najbardziej aktywnych sejsmicznie obszarów świata. Jego część znajduje się w obrębie tak zwanego Pacyficznego Pierścienia Ognia, który obejmuje rejony charakteryzujące się częstymi trzęsieniami ziemi i aktywnością wulkaniczną.
Historia Peru pokazuje, że tamtejsze trzęsienia mogą mieć tragiczne konsekwencje. W 2007 roku w rejonie Pisco doszło do wstrząsu o magnitudzie 8,0. Zginęło wówczas niemal 600 osób, a wiele miejscowości zostało poważnie zniszczonych.
Naukowcy ostrzegają
Czwartkowe trzęsienie ponownie zwróciło uwagę sejsmologów na ryzyko wystąpienia w Peru znacznie potężniejszego kataklizmu. Sejsmolog Cesar Jimenez Tintaya z Uniwersytetu świętego Marka w Limie ocenił, że nagromadzona od 1746 roku energia tektoniczna może doprowadzić do trzęsienia o magnitudzie sięgającej 8,8.
Ryzyko takiego zdarzenia analizowały również peruwiańskie służby. W związku z 19. rocznicą katastrofy w Pisco Narodowy Instytut Obrony Cywilnej (INDECI) zaprezentował symulację skutków trzęsienia o magnitudzie 8,8. W takim scenariuszu śmierć mogłoby ponieść ponad 10 tysięcy osób, a liczba rannych przekroczyłaby 165 tysięcy. Łącznie skutki katastrofy mogłyby dotknąć około 3,9 miliona mieszkańców Peru.