Jak poinformował Królewski Holenderski Instytut Meteorologiczny (KNMI), pomiaru dokonano na platformie Goeree położonej około 30 kilometrów od wybrzeża, w pobliżu miejscowości Hoek van Holland. Temperatura wynosiła 21,5 stopnia Celsjusza przez trzy dni, od 15 do 17 sierpnia. Dotychczasowy rekord wynosił 21,4 st. C i został odnotowany 8 sierpnia 2018 r. Pomiary wartości temperatury prowadzone są przez meteorologów od 1984 r.
>>> CZYTAJ TEŻ: Plaga w Holandii. To skutek gorącej pogody
W rejonie Goeree wystąpiły w tym roku już trzy morskie fale upałów. Zjawisko to oznacza, że przez kilka kolejnych dni temperatura wody utrzymuje się powyżej wartości typowych dla danej pory roku i przekracza próg wyznaczony na podstawie wieloletnich obserwacji.
Wyjątkowo ciepłe jest nie tylko Morze Północne. Według unijnego programu obserwacji Ziemi Copernicus średnia lipcowa temperatura powierzchni oceanów poza obszarami polarnymi wyniosła około 21 stopni i była najwyższa w historii pomiarów.
Dotkliwe skutki
Meteorolog Rob Groenland z KNMI ostrzegł w rozmowie z holenderskim nadawcą publicznym NOS, że skutki nagrzania mórz mogą być odczuwalne przez najbliższy rok. Parowanie ciepłej wody jest bardziej intensywne, dlatego jesienią i zimą Holandia może być bardziej narażona na obfite opady i gwałtowne burze.
Wysoka temperatura wpływa również na organizmy morskie. Oceanograf Sjoerd Groeskamp z Królewskiego Holenderskiego Instytutu Badań Morza (NIOZ) zauważył, że ryby przenoszą się do chłodniejszych akwenów, co zmienia ekosystem i może uderzyć w osoby utrzymujące się z rybołówstwa.
Rekord wpisuje się w serię ekstremalnych zjawisk pogodowych w Holandii. Tegoroczne lato jest drugim najbardziej suchym od rozpoczęcia pomiarów w 1901 r. Rekordowo niski jest także przepływ Renu, a niewiele wody płynie również Mozą. Zdaniem KNMI prawdopodobieństwo i intensywność takich zjawisk wzrastają wskutek zmian klimatu.