Nepal przyjmie ekspertów z zagranicy. "Intensywna presja dyplomatyczna"

Ewakuacja mieszkańców nepalskiej wioski Hatigauda
Akcja poszukiwawczo-ratunkowa w nepalskim Trishuli w piątek rano
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/NARENDRA SHRESTHA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Władze Nepalu wyraziły zgodę na wpuszczenie do kraju zagranicznych ekspertów do spraw ratownictwa i identyfikacji ciał. Jak podały lokalne media, pozwolenie dotyczy tylko określonych grup z czterech państw, które pomogą lokalnym służbom w poszukiwaniu ofiar potężnego osuwiska na północy kraju.

Do katastrofy doszło w środę w rejonie granicznym między nepalskim dystryktem Rasuwa a powiatem Gyirong w Tybecie. Masy wody i błota spadły na miejscowości, porywając domy i ich mieszkańców. Bilans ofiar wciąż rośnie, a los setek osób pozostaje nieznany.

Rząd zmienia zdanie. Przyjmą niektórych ratowników

Wśród zaginionych znalazło się wielu zagranicznych turystów. Początkowo rząd Nepalu odrzucał propozycje przyjęcia zespołów ratunkowych z innych krajów. Władze złagodziły jednak swoje stanowisko na skutek "intensywnej presji dyplomatycznej" państw, których obywatele są wśród zaginionych - poinformował w piątek wieczorem dziennik "The Kathmandu Post".

Wśród zaginionych jest ponad 500 cudzoziemców, w tym m.in. 178 obywateli Indii, 65 Amerykanów i 53 Ukraińców. Jak zaznaczyły lokalne media, zgoda na wjazd dotyczy jedynie wyspecjalizowanych zespołów z Indii, Chin, Australii i Korei Południowej, które mają pomóc w akcjach w zalanych tunelach oraz przy identyfikacji ciał za pomocą badań DNA. Inne kraje również wyraziły chęć wysłania swoich zespołów ekspertów, jednak rząd nie uwzględnił tych próśb.

Jednocześnie władze Nepalu apelują pomocy finansową. Minister finansów Swarnim Wagle powiedział agencji Reuters, że kraj będzie potrzebował na odbudowę około 4-5 miliardów dolarów.

Ewakuacja mieszkańców nepalskiej wioski Hatigauda
Ewakuacja mieszkańców nepalskiej wioski Hatigauda
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/NARENDRA SHRESTHA

Wcześniej odrzucono część ofert pomocy

Jak wyjaśniał wcześniej "The Kathmandu Post", na początkową decyzję rządu o odrzuceniu pomocy ze strony zespołów ratunkowych wpłynęły doświadczenia z trzęsienia ziemi w 2015 roku. Napływ zagranicznych ekip poszukiwawczo-ratowniczych spowodował wtedy poważne problemy z koordynacją i zarządzaniem całą operacją. Jak tłumaczono, decyzja została podjęta na podstawie rekomendacji nepalskiej armii i policji.

Portal podkreślił, że rozwiązanie to nie wykluczało przyjmowania pomocy humanitarnej w postaci leków, paczek z żywnością oraz prefabrykatów do budowania tymczasowych dróg i mostów. W czwartek indyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało, że wysłało do Nepalu ponad 47,5 tony pomocy humanitarnej.

Źródło: The Kathmandu Post, PAP
Czytaj także: