Powódź w Nepalu i Tybecie - jak mogło dojść do katastrofy

Skutki katastrofalnej powodzi w Himalajach
Co mogło doprowadzić do powodzi w Himalajach?
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/NARENDRA SHRESTHA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Niszczycielska powódź błyskawiczna nawiedziła obszar na granicy Tybetu i Nepalu. Wskutek kataklizmu zginęło co najmniej 270 osób, a ponad 1300 jest zaginionych. O tym, jak mogło dojść do tej katastrofy, mówili eksperci na antenie TVN24.

W środę rano tybetański powiat Gyirong i nepalski dystrykt Rasuwa nawiedziła katastrofalna powódź błyskawiczna. Żywioł zrównał z ziemią dziesiątki budynków i mostów. Najnowsze informacje mówią o setkach ofiar śmiertelnych i wielu zaginionych. Do katastrofy doszło w Dolinie Gyirong u południowego podnóża Himalajów.

- Dolina jest wąska i rzeczna. Tam przebiega jeden z głównych szlaków łączących Nepal z Chinami. Bardzo ucierpiały budynki, które znajdowały się na przejściu granicznym. Takie tragedie zdarzają się stosunkowo rzadko - mówił w TVN24 profesor Jerzy Żaba, geolog z Instytutu Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego.

>>> CZYTAJ TAKŻE: Nepal. Zdjęcia, które pokazują skalę tragedii

Co mogło doprowadzić do katastrofy

Zdaniem wielu geologów przyczyną powstania niszczycielskiej powodzi było oderwanie się fragmentu lodowca, który gwałtownie zsunął się w dół doliny, niszcząc po drodze lodowe jeziora, gdzie gromadziła się woda. Na zdjęciach satelitarnych można zobaczyć miejsce, w którym mógł rozpocząć ten niszczycielski proces.

- Jest to tak zwany spływ gruzowo-błotny, czyli typ osuwiska, który schodzi bardzo szybko - wyjaśnił dr Jacek Rubinkiewicz, geolog z Państwowego Instytutu Geologicznego.

Powstała w ten sposób fala błota, skał i kawałków lodu zrównała z ziemią wiele wiosek. Doszczętnie zniszczonych zostało wiele budynków, mostów i instalacji energetycznych. Wciąż niewyjaśnioną kwestią jest to, co doprowadziło do oderwania się kawałka lodowca. Część ekspertów uważa, że było to trzęsienie ziemi, ponieważ w momencie katastrofy instrumenty pomiarowe zrejestrowały wstrząsy o magnitudzie 5,2. Niektórzy twierdzą jednak, że wstrząsy były wtórnym efektem lawiny wywołanej przez lodowiec.

- Jednak jakiś impuls musiał wywołać to zjawisko. Najprawdopodobniej było to trzęsienie ziemi, może nie aż tak silne. Ten region jest obszarem silnie sejsmicznym - podkreślił prof. Żaba.

Klatka kluczowa-656032
Co mogło doprowadzić do powodzi w Himalajach?
Źródło: TVN24

Zmiana klimatu

Eksperci uważają, że do tragedii na granicy Nepalu i Tybetu mogła przyczynić się również zmiana klimatu. Rosnąca średnia globalna temperatura negatywnie wpływa na lodowce, powodując ich osłabienie i szybkie topnienie.

- Być może to oderwanie również zaszło samoczynnie. Jeśli chodzi o takie katastrofy w przyszłości, to są one jak najbardziej realne. I to nie tylko w Himalajach, ale również w innych częściach świata, również w Europie, na przykład w Islandii - powiedział dr Rubinkiewicz.

Źródło: TVN24
Czytaj także: