Jeszcze jest niezdarne, wątłe i nie ma imienia, ale jest zdrowe. W niedzielę w zoo w miejscowości Saint-Aignan w środkowej Francji na świat przyszło słoniątko.
- To samica, jest absolutnie cudowna. Słonie i cały zespół wykonali naprawdę świetną robotę, ponieważ, szczerze mówiąc, początek był bardzo trudny - powiedział Rodolphe Delord, dyrektor ZooParc de Beauval w Saint-Aignan.
Było dużo komplikacji
Poród trwał aż siedem godzin. Weterynarze i pracownicy ogrodu zoologicznego podkreślili, że było dużo komplikacji i pojawiły się obawy, że słoniątko nie przeżyje.
- Traciliśmy nadzieję. Pod koniec próbowaliśmy po prostu uratować życie matki - wspomina Delord.
Około godziny czwartej rano doszło do szczęśliwego rozwiązania. Młode waży 150 kilogramów i zdaniem Delorda jest "bardzo, bardzo duże". Cały czas jest przy matce. Krótko po urodzeniu słoniątko potrafiło już stać na czterech nogach i ssać mleko matki. Jego narodziny to wielka radość dla całego zoo w Saint-Aignan - od 13 lat żadna ze słonic nie miała tam młodych.
Kolejne słoniątko w drodze
37-letnia słonica afrykańska N'Dala urodziła po ponad 21 miesiącach ciąży. Ponieważ zwierzę jest niewidome, musi wyczuwać swoje dziecko po zapachu i dotyku trąby, by je nakarmić.
- Ona [matka - red.] zawsze sprawdza, czy dziecko jest obok niej, ponieważ nie widzi - przyznał Delord. N'Dala pierwszy swój poród miała w 2012 roku.
Zoo ma nadzieję wkrótce powitać kolejne słoniątko, ponieważ inna samica, Ashanti, również jest w ciąży. Może to jednak trochę potrwać, bo ciąża słonia afrykańskiego trwa prawie dwa lata.
Opracowała Julia Zalewska-Biziuk
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Reuters