Jak podał chorwacki nadawca HRK, w niedzielę po południu w okolicach miejscowości Blato i Smokvica na wyspie Korczula trwała walka z pożarem lasu sosnowego. Ogień pojawił się w sobotnie popołudnie i szybko objął swoim zasięgiem około 550 hektarów terenu. Do walki z płomieniami skierowano 220 strażaków, którym towarzyszyły 72 wozy strażackie i samoloty gaśnicze.
>>> CZYTAJ TEŻ: "Jedyne, co widziałam, to buchające w górę czerwone płomienie"
Pożar w Chorwacji. Akcja w trudnym terenie
- Trwa akcja gaśnicza i zabezpieczanie terenu. Sytuacja wygląda lepiej, ale zachowujemy ostrożność ze względu na rozległy obszar objęty ogniem. Odnotowaliśmy dwa przypadki lekkich obrażeń u strażaków - powiedział w niedzielę Stjepan Simović ze straży pożarnej żupanii dubrownicko-neretwiańskiej.
Strażacy wyjaśnili, że front pożaru wciąż jest rozległy i obejmuje trudno dostępny, nierówny teren. Konieczne będzie jego monitorowanie przez kilka kolejnych dni. Sytuacji nie ułatwia fakt, że do zaprószenia ognia doszło w gęstym, suchym lesie.
Blisko zagrożonego terenu biegnie droga krajowa łącząca miejscowości Vela Luka i Korczula. Jest przejezdna, jednak ze względu na żywioł władze zalecają kierowcom unikanie tej trasy.
Chorwacki Związek Straży Pożarnej (HVZ) poinformował w niedzielę rano, że w ciągu ostatniej doby w kraju odnotowano 145 interwencji strażackich z udziałem 247 jednostek, 1024 strażaków i 353 pojazdów. W niedzielę strażacy walczyli także z ogniem w pobliżu miejscowości wypoczynkowej Grebastica.