W piątek do części kraju zawitają afrykańskie upały. W zachodniej części Polski termometry mają pokazać nawet 33 stopnie Celsjusza, a w sobotę i niedzielę ma być jeszcze goręcej. Ze skwarem nadciągną burze i intensywne opady deszczu. Przed gwałtownymi zjawiskami atmosferycznymi ostrzega także IMGW.
Superkomórka burzowa
Jak wyjaśnił synoptyk tvnmeteo.pl Damian Zdonek, w piątek zasięg możliwego wystąpienia burz ograniczy się do zachodniej części kraju. W godzinach popołudniowych mogą pojawić się tam burze z ulewnymi opadami deszczu do 20-40 litrów wody na metr kwadratowy oraz możliwym gradem.
Około godziny 13.30 nad północno-wschodnimi Niemcami przechodziła silna burza superkomórkowa. Synoptyk wyjaśnił, że nad wschodnią częścią Niemiec znajduje się płytka zatoka niżu znad Wysp Owczych, w obrębie której utworzyła się strefa zbieżności wiatru, co stwarza korzystne warunki do rozwoju silnie wypiętrzonych chmur burzowych. Po godzinie 15 superkomórka nadciągnęła nad teren Pomorza Zachodniego.
>>>> Aktualna sytuacja pogodowa w Polsce. Śledź z nami, gdzie jest burza.
Mapa opadów. Tak będą wędrować burze
Co czeka nas dalej? W nocy oraz w sobotę rano aura powinna być spokojniejsza. Mocno wypiętrzone chmury burzowe zaczną pojawiać się w zachodniej Polsce dopiero po południu, a szczyt zjawisk ma przypadać na godziny popołudniowe i wieczorne. Burzom towarzyszyć będą ulewne opady deszczu, o sumie do 40 l/mkw. w ciągu godziny, oraz opady gradu o średnicy powyżej 2-3 centymetrów. W burzach może wystąpić silny wiatr z porywami do 70-90 kilometrów na godzinę. Burze będą powoli przemieszczać się z zachodu na wschód, a późnym wieczorem dotrą częściowo do pasa od Pomorza po Śląsk. W niedzielę najgroźniejszych zjawisk burzowych należy spodziewać się w pasie od Warmii i Mazur, przez Mazowsze i Ziemię Łódzką, po Śląsk. Od północnego zachodu do Polski wkroczy strefa chłodnego frontu atmosferycznego, za którym napłynie zdecydowanie chłodniejsze powietrze znad Atlantyku.