Gęsta mgła, jaka zaległa we wtorkowy wieczór nad Poznaniem i Wrocławiem, doprowadziła do paraliżu tamtejszych lotnisk. Utrzymywała się nad miastami do środowego poranka, teraz jednak sytuacja wraca do normy.
Poznań bez startów i przylotów
We wtorek wieczorem w Porcie Lotniczym Poznań-Ławica im. Henryka Wieniawskiego nie odbywały się ani przyloty, ani starty. Kłopoty utrzymywały się także z rana.
Wrocław sobie poradził
Pasażerowie, którzy chcieli wylecieć w środę z Portu Lotniczego Wrocław-Strachowice, musieli uzbroić się w cierpliwość. Wiele lotów było opóźnionych przez mgłę, która zasnuwała lotnisko do ok. godz. 9.
- Warunki atmosferyczne we Wrocławiu znacznie się poprawiły i poradziliśmy sobie ze wszystkimi opóźnieniami - informuje Monika Półtorzycka, rzeczniczka portu lotniczego we Wrocławiu. - Samoloty, które rano z powodu gęstej mgły miały problemy ze startem, już odleciały - dodaje.
W Warszawie bez zakłóceń
Lotnisko im. Chopina w Warszawie, a także port Warszawa-Modlin nie miały żadnych problemów związanych z mgłą.
Rzeczniczka poznańskiego lotniska o utrudnieniach związanych z mgłami (TVN24)
Wina wyżu
Nad Polską wędruje wyż Otto. Jego centrum w godzinach wieczornych znajdowało się nad zachodnią częścią kraju. Analiza pola wiatru pozwalało wnioskować synoptykom, że jego centrum usadowiło się gdzieś między Wrocławiem, Poznaniem i Kaliszem. W tym rejonie mieliśmy "ciszę" lub wiatr dochodzący do 2-3 km/h. Takie podmuchy nie były w stanie rozgonić mgły tworzącej się m.in. nad lotniskami.
Problemy tez na Pomorzu
Jak prognozują synoptycy, pogodę w środę zdominuje "zgniły wyż" z mgłami, zamgleniami oraz niskimi chmurami typu stratus, przesłaniającymi wyższe piętra wieżowców. Trudne warunki pogodowe ustapią jednak po południu.
Autor: map/ŁUD / Źródło: TVN24, TVN Meteo