Wybory parlamentarne 2019

28 sierpnia 2019

Po niedzieli przyszedł czas na powyborcze kalkulacje i dyskusje. Czy minął czas Grzegorza Schetyny i Platforma Obywatelska powinna zmienić lidera? Jakie błędy popełniła w kampanii? O potrzebie odświeżenia i zmianie pokoleniowej mówili reporterom programu "Polska i Świat" jej działacze. Na środę zaplanowane jest posiedzenie zarządu PO.

Prawo i Sprawiedliwość straciło Senat, a w Sejmie znacząco urośli w siłę koalicjanci Jarosława Kaczyńskiego - Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry i Porozumienie Jarosława Gowina. Mniejsze partie Zjednoczonej Prawicy w niecały dzień po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów budują pozycję do negocjacji o kształcie nowego rządu. Materiał programu "Polska i Świat".

Nie wiem, po co jest posiedzenie Sejmu poprzedniej kadencji po wyborach. Być może okaże się - i nie widzę w tym nic złego, że jeśli pan Marian Banaś złoży rezygnację, będzie okazja, żeby wybrać nowego prezesa Najwyższej Izby Kontroli - powiedział w "Kropce nad i" Kamil Bortniczuk, poseł wybrany z listy KW Prawo i Sprawiedliwość.

Jeżeli ten rząd ma kontynuować swoje reformy, wszyscy musimy się o krok cofnąć - powiedział w "Faktach po Faktach" Jarosław Gowin, szef Porozumienia, które jest częścią obozu Zjednoczonej Prawicy. Komentował w ten sposób pogłoski o tym, że Zbigniew Ziobro, prezes Solidarnej Polski - drugiego z ugrupowań koalicyjnych, próbuje zablokować kandydaturę Mateusza Morawieckiego na premiera.

Rafał Bochenek, Kacper Płażyński, Sebastian Kaleta, Klaudia Jachira, Tomasz Zimoch, Iwona Hartwich, Adrian Zandberg, Krzysztof Śmiszek, Władysław Teofil Bartoszewski, Grzegorz Braun... Aż trudno uwierzyć, że wszyscy oni, choć ich nazwiska są doskonale znane z życia politycznego, publicznego i mediów, to parlamentarni debiutanci.

Gdy w niedzielę kibice czekali na wynik meczu polskiej reprezentacji i jej awans na Mistrzostwa Europy, wyborcy w całym kraju czekali na wyniki wyborów parlamentarnych. Reporterzy "Czarno na Białym" w różnych miejscach kraju obserwowali pierwsze reakcje na ogłaszane, najpierw sondażowe, wyniki. Zapis tych spotkań już dziś o 20.30 w TVN24.

We wtorek po południu w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości pojawił się minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Wcześniej w budynku przy ulicy Nowogrodzkiej przebywał marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Każde z tych spotkań trwało po kilkadziesiąt minut. Nie wydano komunikatu, czego mogły dotyczyć rozmowy.

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Krystyna Pawłowicz twierdzi, że kończy z polityką. Pytana we wtorek przez reporterkę TVN24, czy będzie tęskniła za Sejmem, odparła, że nadal, jako "taki emeryt" będzie miała prawo przychodzić na Wiejską. Dopytywana, czy z tego prawa skorzysta, oświadczyła, że "wszystko zależy od tego, jak się sytuacja rozwinie".

Nowa Sól jednocześnie cieszy się i płacze. Po 17 latach odchodzi prezydent. Z urzędem żegna się też prezydent Gliwic. Zygmunt Frankiewicz był najdłużej urzędującym prezydentem miasta w Polsce - rządził Gliwicami od 1993 roku, czyli ponad 26 lat. Obaj wystartowali teraz w wyborach do Senatu i wygrali.

Stanisław Piotrowicz, Bernadeta Krynicka, Zbigniew Gryglas czy Roman Kosecki. To tylko niektórzy posłowie, których zabraknie w nowej kadencji. Każdy z parlamentarzystów, któremu nie udało się ponownie zdobyć mandatu, otrzyma jednak po 24 tysięcy złotych brutto odprawy. Na tej liście jest również Edyta Kubik, która w ławach poselskich będzie zasiadała zaledwie dwa dni.

Iwona Śledzińska-Katarasińska po raz pierwszy zdobyła poselski mandat w 1991 roku. Od tego czasu nieprzerwanie zasiada w sejmowych ławach. Jako jedyna. To będzie już jej dziewiąta kadencja Sejmu. - Do 2005 roku przy Wiejskiej się rozmawiało. Potem jakby piorun strzelił w tę sejmową kopułę. Zaczęła się wojna wszystkich ze wszystkimi - wspomina.

Edyta Kubik, która w 2015 roku bez powodzenia startowała do Sejmu z listy Kukiz'15, we wtorek złożyła ślubowanie poselskie i objęła mandat po zmarłym marszałku seniorze Kornelu Morawieckim w Sejmie kończącej się kadencji. W sejmowych zasiądzie prawdopodobnie tylko na dwa dni, ponieważ ostatnie posiedzenie Sejmu ma zakończyć się w środę.

Choć Koalicja Obywatelska wygrała na Pomorzu, to indywidualnie najlepszy wynik miał debiutant - Kacper Płażyński z Prawa i Sprawiedliwości, który zdobył 89 384 głosów. Na drugim miejscu była Barbara Nowacka z Koalicji Obywatelskiej z wynikiem 88 833 głosów. W województwie pomorskim KO wprowadziła do Sejmu jedenastu swoich kandydatów, a PiS dziewięciu.

Mam nadzieję, że już jako poseł z mandatem będę mogła wejść do Sejmu - powiedziała w rozmowie z TVN24 Iwona Hartwich, jedna z liderek protestu osób niepełnosprawnych w Sejmie w 2018 roku. Została wybrana na posłankę Sejmu nowej kadencji, jednak obowiązuje ją zakaz wejścia na teren parlamentu do 27 maja 2020 roku. Hartwich przekazała, że będzie oficjalnie występowała do władz Sejmu z prośbą o uchylenie zakazu. To jednak może okazać się niepotrzebne. Szef Centrum Informacyjnego Sejmu przekazał, że po wyborze Hartwich na posła, zakaz staje się nieaktualny.

Lidia Staroń, która ponownie zasiądzie w izbie wyższej parlamentu, oświadczyła: "Byłam, jestem i będę senatorem niezależnym, zgodnie z moją dewizą – zawsze po stronie ludzi". Podkreśliła, że na jej głos w Senacie "mogą liczyć wszyscy ci, którzy będą chcieli uchwalać prawo służące ludziom, ułatwiające im życie".

W związku z tym, że PiS utraciło bezwzględną większość w Senacie, pojawia się pytanie, kto zostanie nowym marszałkiem Senatu i z jakiego ugrupowania będzie się on wywodził. - Zgodnie z dobrą niepisaną zasadą zwycięzca wyborów powinien wskazywać marszałka Senatu - mówił sekretarz stanu w kancelarii premiera Łukasz Schreiber z Prawa i Sprawiedliwości. Senator Marek Borowski przekonuje, że "naturalnym kandydatem" na to stanowisko jest jednak senator wybrany z komitetu Koalicji Obywatelskiej Bogdan Borusewicz.

Wybory parlamentarne w Polsce zostały odpowiednio przygotowane, lecz zakłócała je narracja nietolerancji - stwierdzili międzynarodowi obserwatorzy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, którzy oceniali sposób przeprowadzenia niedzielnych wyborów parlamentarnych. Dodano, że "środowisko kampanii wyborczej było wysoce spolaryzowane, a jej negatywny charakter narastał". Równocześnie podkreślili, że administracja wyborcza "cieszyła się ogólnym zaufaniem" Polaków.