Wybory parlamentarne 2019

28 sierpnia 2019

Protesty wyborcze są rozpoznawane na bieżąco, posiedzenia już trwają - mówił w rozmowie z TVN24 sędzia Michał Laskowski, rzecznik Sądu Najwyższego, który informował o postępach w rozpatrywaniu protestów wyborczych. Rzecznik SN przekazał, że wpłynęło sprostowanie od komitetu PiS, a także wniosek o wyłączenie sędziów izby, która rozpatruje protesty.

Prawo i Sprawiedliwość złożyło w Sądzie Najwyższym protesty wyborcze dotyczące sześciu senackich okręgów. Zarzuca, że doszło do "niewłaściwego zakwalifikowania głosów jako nieważnych, podczas gdy głosy te powinny zostać uznane za ważne". Swoje protesty złożyły także Koalicja Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe. Publikujemy kopie tych dokumentów.

Większość w Sejmie została osiągnięta, w związku z tym skupiono się na Senacie. To wybiórcze podejście do protestów wyborczych raczej nie kojarzy się dobrze - oceniła we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 konstytucjonalistka Monika Haczkowska, pytana, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość nie składa protestów w sprawie wyborów do Sejmu. - Tutaj chyba mamy bardziej do czynienia już z polityką - oceniła.

Chodzi nam o to, że chcemy mieć pewność, że nie nastąpiła żadna pomyłka i że te miejsca, które przegraliśmy, przegraliśmy rzeczywiście - odpowiedział szef klubu PiS i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, pytany o złożone przez jego partię protesty wyborcze w sprawie sześciu okręgów senackich. Wcześniej twierdził, że protesty zostały złożone "tak z ciekawości". Dodał, że nie czytał uzasadnienia do protestów PiS.

Zawsze istnieje taka obawa, że jakieś rozmowy się odbyły - przyznał w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 senator elekt Bogdan Zdrojewski, komentując doniesienia, że Prawo i Sprawiedliwość próbuje przeciągnąć na swoją stronę senatorów opozycyjnych w celu zdobycia większości w Senacie. - Opozycja uzyskała przewagę, wygrała wybory do Senatu, byłoby głupotą, jeśli nie konsumowałaby zwycięstwa - podkreślił.

Ktoś, kto chce zbudować większość w danej instytucji, w demokratycznych wyborach, ma prawo do rozmów - powiedział w "Kropce nad i" prezydencki minister Andrzej Dera. Odniósł się w ten sposób do doniesień, według których PiS próbuje przeciągnąć na swoją stronę senatorów opozycyjnych w celu zdobycia większości w Senacie. Jego zdaniem "to nie jest żadna korupcja polityczna, tylko to są normalne rozmowy".

Chcę, by Platforma Obywatelska dała nadzieję, że opozycja może wygrać wybory prezydenckie i parlamentarne. Jestem gotów stanąć do rywalizacji, będę ubiegał się o stanowisko szefa klubu - zapowiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 wiceprzewodniczący PO Borys Budka. Dodał, że dzisiaj w Platformie potrzeba zmian. - Tak należy ułożyć klub, aby wykorzystać potencjał każdej posłanki i każdego posła - mówił.

Bardzo wyraźnie mówiliśmy o przypadkach korupcji politycznej, o sześciu protestach, które nie wynikają z jakichkolwiek powodów, a po prostu z wyborczej porażki - powiedział w środę po rozmowie z przedstawicielami Rady Europy lider PO Grzegorz Schetyna, odnosząc się do wniosków PiS o ponowne policzenie głosów w sześciu okręgach w wyborach do Senatu. Rzecznik Rady Europy Panos Kakawiatos po spotkaniu stwierdził, że jest jeszcze za wcześnie na komentarze Rady w tej sprawie.

Joanna Lemańska, prezes Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego w rozmowie z TVN24 objaśniała procedurę rozpoznawania protestów wyborczych. Jak mówiła, rozstrzygnięcia powinniśmy się spodziewać najpóźniej "mniej więcej w okolicach 30-40 dnia". Komunikat w sprawie przebiegu procedury rozpatrywania protestów wyborczych zamieścił na swojej stronie internetowej Sąd Najwyższy.

Zwracamy uwagę na to, czy cała procedura wyborcza była uczciwa i sprawiedliwa - mówiła rzeczniczka Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka przy OBWE Katya Andrusz, która tłumaczyła proces obserwacji wyborów parlamentarnych w Polsce. Zaznaczyła, że "protesty i zażalenia, które się pojawiają, wymagają czasu do przeanalizowania". Zapowiedziała, że raport końcowy na temat wyborów może ukazać się w grudniu. - Nie jest dla nas ważne, kto wygrał wybory, ale jak je wygrał - podkreśliła Andrusz.

Prawo i Sprawiedliwość domaga się oględzin kart wyborczych i przeliczenia głosów między innymi w senackim okręgu numer 100. Kandydat Komitetu Wyborczego PiS Krzysztof Nieckarz przegrał tam ze Stanisławem Gawłowskim. We wniosku do Sądu Najwyższego pełnomocnik KW PiS Krzysztof Sobolewski wysuwa zarzut, że doszło do "niewłaściwego zakwalifikowania głosów jako nieważnych, podczas gdy głosy te powinny zostać uznane za ważne". Nie przedstawia jednak konkretnych dowodów.

Zdarza się tak w polityce, że w wyniku rozmów jeden czy drugi senator zmienia przynależność klubową lub uznaje, że warto poprzeć taki albo inny pomysł na kształt prezydium Senatu - stwierdził w "Rozmowie Piaseckiego" szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Odniósł się do pogłosek, że Prawo i Sprawiedliwość próbuje przeciągnąć na swoją stronę senatorów opozycyjnych w celu zdobycia większości w Senacie.

Zadzwonił do mnie mój znajomy, nie polityk, ale wysoki funkcjonariusz Prawa i Sprawiedliwości. Powiedział do mnie tak: "słuchaj, dzwonił do mnie senator X - i tu padło nazwisko znanego senatora Prawa i Sprawiedliwości - (…) i mówi, że chętnie by się z tobą umówił na kawę" - tak senator elekt Jan Filip Libicki (PSL) mówił w "Tak jest" o kulisach domniemanego nakłaniania go przez PiS do zmiany barw partyjnych. Zapewnił, że nie zgodził się na taką propozycję. Nowo wybrany poseł Michał Wypij (Porozumienie) ocenił, że zmiana politycznego frontu "nie jest niczym niezwykłym".

Protesty wyborcze nie mogą być składane dla ciekawości - stwierdził w "Kropce nad i" w TVN24 senator elekt Koalicji Obywatelskiej Marek Borowski. Komentował w ten sposób wnioski PiS o ponowne policzenie głosów w wyborach do Senatu w sześciu okręgach. - Absurd tego bije w oczy. To trochę, jak powiedziała pani Szydło: te głosy nam się po prostu należały - uznał.

Żeby można było uwzględnić protest, to trzeba jednak wykazać, że były jakieś naruszenia prawa i Kodeksu wyborczego - powiedział w "Faktach po Faktach" były prezes Trybunału Konstytucyjnego sędzia Jerzy Stępień, odnosząc się do protestów wyborczych i wniosków PiS o ponowne policzenie głosów w wyborach do Senatu w sześciu okręgach. Dr hab. Marcin Matczak z Uniwersytetu Warszawskiego ocenił, że "nie problemem tutaj jest to, że Prawo i Sprawiedliwość składa protest". - Problemem jest to, że Prawo i Sprawiedliwość przygotowało grunt dla złożenia tego protestu - dodał.

PiS chce przeliczenia głosów w sześciu senackich okręgach i wskazuje, że jest w nich "spora liczba głosów nieważnych" przy "niewielkiej" różnicy głosów. - Sam fakt, że różnica głosów jest niewielka, nie jest żadnym argumentem - podkreślił w "Tak jest" Krzysztof Rączka, sędzia Sądu Najwyższego. - Procent głosów nieważnych też nie jest problemem - dodał.