Wenezuela protestuje

1 kwietnia 2014

Wybory do Konstytuanty trwale zaostrzyły kryzys w Wenezueli. Unia Europejska i jej kraje członkowskie nie mogą zatem uznać Konstytuanty z powodu zastrzeżeń do jej reprezentatywności i prawomocności - oświadczyła w środę szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini w imieniu 28 krajów członkowskich.

Wynik wyborów do wenezuelskiej Konstytuanty został zawyżony o ponad milion - podała w środę firma Smartmatic, która dostarczyła wsparcia technologicznego podczas głosowania. Mimo protestów opozycji członkowie Konstytuanty mają zostać zaprzysiężeni jeszcze w środę.

UE rozważa "cały szereg działań" w odpowiedzi na wydarzenia w Wenezueli, gdzie po niespokojnych wyborach do Zgromadzenia Konstytucyjnego doszło do aresztowania dwóch liderów opozycji krytykujących prezydenta Nicolasa Maduro - poinformowała w środę Komisja Europejska.

Sąd Najwyższy Wenezueli poinformował, że odwołał areszt domowy dla opozycyjnych liderów Leopoldo Lopeza i Antonio Ledezmy i wtrącił ich ponownie do więzienia, ponieważ "planowali uciec". Do zatrzymania opozycjonistów doszło we wtorek rano, a sprawa wywołała szeroką krytykę i komentarze, w tym Komisji Europejskiej.

Komisja Europejska potępiła w poniedziałek "nadmierne i nieproporcjonalne" użycie siły przez władze podczas niedzielnych wyborów do Konstytuanty w Wenezueli. Unia nie uzna tego "nielegalnego" głosowania - oświadczył szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani, który rozmawiał telefonicznie z liderem wenezuelskiej opozycji, Leopoldo Lopezem.

Przed niedzielnymi wyborami do Zgromadzenia Konstytucyjnego rząd Wenezueli zabronił wszelkich manifestacji oraz "spotkań publicznych (...) mogących wpłynąć" na wybory. Zakaz będzie obowiązywał od piątku - poinformował szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych generał Nestor Reverol Torres.