Protesty w Katalonii

30 września 2017

W kilkudziesięciu miastach Hiszpanii odbyły się wielotysięczne manifestacje na rzecz jedności terytorialnej kraju. Największe protesty zorganizowano w głównych aglomeracjach: Madrycie, Barcelonie, Walencji i Sewilli. "Precz z komunistami w rządzie!", "Sanchez, zakładnik separatystów", "Więzienie dla separatystów!" - skandowali uczestnicy protestu w Madrycie.

Parlament Katalonii udzielił w sobotę wieczorem poparcia premierowi tego regionu. Quim Torra został skazany w grudniu na półtoraroczny zakaz sprawowania urzędów publicznych za odmowę zdjęcia z siedziby autonomicznego rządu separatystycznych symboli.

Sąd Unii Europejskiej ma ponownie zająć się sprawą byłych katalońskich liderów, Carlesa Puigdemonta i Antoniego Comina, którzy nie mogą objąć mandatów eurodeputowanych - orzekł w piątek Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu. Puidgemont i Comin w maju zdobyli mandaty do Parlamentu Europejskiego z ramienia separatystycznego bloku Razem dla Katalonii.

Premier Katalonii Quim Torra odmówił usunięcia separatystycznych symboli z siedziby autonomicznego rządu, za co sąd zakazał mu pełnienia funkcji publicznych. - Tak, byłem nieposłuszny, ale taki powinienem być, wykonując mandat obywateli - mówił w czwartek podczas rozprawy. Tego samego dnia szef Parlamentu Europejskiego David Sassoli wezwał władze w Madrycie, by zastosowały się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i uznały za eurodeputowanych katalońskich separatystów, którzy zdobyli mandaty w majowych wyborach.

Były premier Katalonii Carles Puigdemont, a także członkowie jego rządu, zostali zobowiązani do pokrycia kosztów organizacji nielegalnego referendum niepodległościowego w 2017 roku. Decyzję w tej sprawie podjął Trybunał Obrachunkowy w Madrycie.

Sąd w Madrycie wszczął śledztwo w sprawie grupy Rosjan, którzy mieli podejmować działania destabilizujące sytuację w Katalonii. Z dochodzenia wynika, że są oni członkami elitarnej grupy rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU). W piątek hiszpańskie media, powołując się na śledztwo prowadzone przez sąd Audiencia Nacional, poinformowały, że agenci rosyjskiego wywiadu byli w Katalonii podczas nielegalnego referendum, które odbyło się w tym regionie Hiszpanii w 2017 roku

We wtorek podczas porannego głosowania w katalońskim parlamencie większość deputowanych izby poparła ustawę o tak zwanym prawie do samostanowienia, ale później władze parlamentu zablokowały wejście w życie ustawy pozwalającej na przeprowadzenie kolejnego referendum w sprawie odłączenia się regionu od Hiszpanii.

Ponad tysiąc katalońskich separatystów protestowało na ulicach Barcelony przeciwko wizycie w tym mieście króla Hiszpanii Filipa VI. Część demonstrantów próbowała zablokować wejście uczestnikom ceremonii, na którą przybyli członkowie rodziny królewskiej. Uroczystość była pierwszym na terenie Katalonii oficjalnym wystąpieniem najstarszej córki Filipa, 14-letniej następczyni tronu Eleonory.

Sposobem na rozwiązanie kryzysu w Katalonii i sformowanie stabilnego rządu w Hiszpanii mają być zmiany w konstytucji Hiszpanii prowadzące do ustroju federalistycznego. Takie rozwiązanie zaproponował premier Hiszpanii Pedro Sanchez.