Tak pijany, że zabrakło skali

Tak pijany, że zabrakło skali
Tak pijany, że zabrakło skali
Źródło wideo: Mł asp. Kamil Sroko, KWP w Białymstoku (TVN24)
Źródło zdj. gł.: Mł asp. Kamil Sroko, KWP w Białymstoku (TVN24)
Podlascy policjanci trafili na tak pijanego kierowcę, że podczas badania trzeźwości zabrakło skali na przenośnym alkomacie. Dopiero test na innym urządzeniu wykazał 4,5 promila.

Do zatrzymania doszło w sobotę podczas patrolu, jaki prowadzili policjanci z Moniek. W miejscowości Jaskra zatrzymali do kontroli jadącego przez wieś opla. Okazało się, że prowadził go kompletnie pijany 28-latek.

Policjanci poprosili go o "dmuchnięcie w balonik". Urządzenie wskazało 4,2 promila w organizmie i skończyła się na nim skala. Badanie trzeba było powtórzyć na komendzie na stacjonarnym alkomacie. Ten wskazał 4,5 promila.

Sprawą 28-latka zajmie się sąd.

Źródło: tvn24.pl

Czytaj także: