Tak łatają autostrady. Kwadrans wystarczy

Łatają dziuty przed Euro 2012
Łatają dziuty przed Euro 2012. 15 minut wystarczy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Jeszcze nikt po nich nie jeździła, a już są frezowane i łatane - polskie autostrady. A2 na trasie z Łodzi do Warszawy ma po kilkadziesiąt pęknięć na każdym powstającym odcinku. Kamera programu "Polska i Świat" TVN24 przyjrzała się, jak się je naprawia.

Tylko na odcinku D autostrady A2 jest około 60 spękań. Jak zapewniają wykonawcy, wystarczy 15 minut, by po każdym z nich nie było śladu.

Pierwszym etapem jest naprawa poprzez uszczelnienie poprzecznych spękań. Najpierw następuje oczyszczenie okolicy spękania, a później frezuje się je na szerokość 12-15 mm i głębokość 25 mm.

Jak mówi inżynier materiałowy z firmy Strabag Łukasz Bargenda, wszystkie zabrudzenia są następnie oczyszczane (m.in. za pomocą gorącego sprężonego powietrza), żeby nie pozostały żadne drobiny kruszywa.

Wypełnienie

Ostatnim etapem jest wypełnienie ubytku zalewą asfaltowo-kauczukową za pomocą specjalnego ruchomego buta. - Dalej posypujemy to drobnym kruszywem, dla zabezpieczenia przed wyrwaniem przy ruchu, który się będzie tu odbywał - tłumaczy Bargenda.

Później wszystko przesycha (ok. 5-10 min.) i można przejść do naprawy następnego spękania.

Źródło: tvn24

Czytaj także: