Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Ptaki udusiły się pod wpływem dymu, który dostał się do pomieszczeń, gdzie były trzymane.
Wciąż nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Jak podkreśla właściciel fermy Franciszek Kindzierski, instalacja elektryczna w kurniku była kompletnie nowa. - Wszystkie zabezpieczenia są. Trudno powiedzieć w tej chwili, od czego się mogło zapalić - mówi.
Na szczęście hodowca był ubezpieczony.
Źródło: TVN24, Fakty TVN